Resztówki zasilą budżet bardziej niż zaplanowano

Agnieszka Berger
opublikowano: 09-01-2008, 18:41

Z tegorocznej prywatyzacji jest do wzięcia nawet 5,5 mld zł - twierdzi minister skarbu Aleksander Grad. W 4 lata chce dostarczyć do budżetu 25-30 mld zł.

Gros przychodów z tegorocznej prywatyzacji Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) chce uzyskać ze sprzedaży resztówek - przekonywał dzisiaj Aleksander Grad po spotkaniu z posłami z sejmowej komisji skarbu, którym relacjonował swoje prywatyzacyjne plany na rozpoczynający się rok.

Szef MSP szacuje, że - mimo zapisania w budżecie wpływów na poziomie 2,3 mld zł, całkiem realne jest uzyskanie nawet 5,5 mld zł w tym roku, a 25-3- mld zł na przestrzeni czteroletniej kadencji. Poważny zastrzyk gotówki ma dać m.in. sprzedaż niewielkich pakietów akcji sprywatyzowanych już banków - np. Pekao, BPH, BZ WBK.

Największe spółki, których prywatyzację MSP chce w tym roku dopiero rozpocząć, to podmioty z branży energetycznej.

- Przygotowania do prywatyzacji Enei i Polskiej Grupy Energetycznej są już bardzo zaawansowane. Pierwsza zadebiutuje na giełdzie w I kwartale, a druga - w IV - zapewniał posłów Jan Bury, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę.
Z tych prywatyzacji MSP nie zobaczy jednak ani grosza - przynajmniej w I etapie. Jak twierdzi Aleksander Grad, minister skarbu, na początku spółki tylko podwyższą kapitał o 10-20 proc. - zależnie od programu inwestycyjnego, który przedstawią zarządy.

- Decyzję o sprzedaży akcji skarbu państwa podejmiemy po uzyskaniu rekomendacji doradców. Na razie nie jest przesądzone, jakie pakiety wchodzą w grę - twierdzi Aleksander Grad.

Na wpływy z resort skarbu ma szansę, jeśli znajdzie nowego inwestora dla Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK). Taki inwestor mógłby kupić nie tylko akcje elektrowni od Elektrimu i skarbu państwa, ale też zasilające PAK kopalnie węgla brunatnego, które są w całości państwowe. Do takiego rozstrzygnięcia jest jednak na razie bardzo daleko, bo skarb państwa nie zdecydował jeszcze, jak postąpi z PAK. Przesądzone jest tylko, że spółka kontrolowana przez Zygmunta Solorza-Żaka nie pozostanie strategicznym inwestorem w elektrowni.

- Sprzedaż kolejnych akcji przez skarb państwa Elektrimowi nie wchodzi w grę. Decyzji wymaga jedynie ścieżka wyjścia Elektrimu z PAK. Myślę, że to nie tylko moja opinia, ale też pana Solorza - mówi Aleksander Grad.

Minister poinformował, że z jego pierwsze spotkanie z głównym akcjonariuszem Elektrimu, pośrednio kontrolującym operacyjnie PAK, odbędzie się we wtorek.

- Nie podoba mi się sposób postępowania poprzedników w tej sprawie. Podejmowano próby zaangażowania w przejęcie PAK państwowych spółek - najpierw KGHM, potem Enei - nie ustalając wcześniej wspólnego scenariusza z obecnym inwestorem. Ja zamierzam od tego zacząć - zapowiada minister.

Agnieszka Berger
a.berger@pb.pl
tel. (022) 333-98-46

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane