Sprofilowanie Tok FM jako radia biznesowego ma podwoić wpływy reklamowe. Na rentowność stacja będzie musiała jednak poczekać.
Tok FM od kilku miesięcy pozycjonuje się jako radio dla biznesu. Zmienił się sposób sprzedaży, plan działań promocyjnych — wszystko w celu zwiększenia przychodów.
— Wpływy reklamowe mają być wyższe w tym roku o 87 proc., czyli wynieść 1,4 mln zł — mówi Piotr Gałęzowski, dyrektor sprzedaży stacji.
Czekają na plus
Nie zapewni to jednak rentowności na poziomie operacyjnym.
— Spodziewamy się poprawy wyników, ale na pewno nie osiągniemy pozytywnego wyniku w 2005 r. — mówi Maciej Strzelecki, dyrektor operacyjny regionu warszawskiego pionu radiowego Agory.
Akcjonariusze deklarują chęć dalszego finansowania stacji, choć mają nadzieję, że stacja osiągnie rentowność szybciej niż zakładano.
— W biznesplanie zapisaliśmy, że na poziomie zysku operacyjnego radio powinno wyjść na plus w 2007 r. Ale może nastąpić to szybciej. Ostatnio mamy dość zachęcające meldunki — mówi Jerzy Baczyński, prezes Polityki Spółdzielni Pracy, posiadającej 21,7 proc. udziałów w Inforadio, właścicielu Tok FM.
Agora i Polityka Spółdzielnia Pracy powinny wkrótce zamknąć transakcję kupna 32,9 proc. udziałów w Inforadio od funduszu Central European Broadcasting, który od kilku lat nie finansował radia. Po tej transakcji udział Agory zwiększy się do około 66 proc. (z 45,3 proc.), a Polityki — do około 33 proc.
— Mam nadzieję, że wkrótce podpiszemy umowę. Teraz wszystko jest w rękach prawników — mówi Jerzy Baczyński.
Więcej na żywo
Zmiany własnościowe nie pociągną za sobą rewolucji w sposobie funkcjonowania radia.
— Będziemy chcieli zapewnić warunki do realizacji programu na żywo, co pociągnie za sobą inwestycje rzędu 300 tys. zł — mówi Jerzy Baczyński.
Tok FM chce też wprowadzić do ramówki całodobowy serwis informacyjny. Teraz informacje na żywo są podawane w godzinach 7.00-16.00.