O potrzebie wprowadzenia zmian w Prawie zamówień publicznych dyskutowano od dawna. Teraz mamy konkrety. W Sejmie przegłosowano nowelizację ustawy, a najważniejszą zmianą jest to, że cena przestała być podstawowym kryterium rozstrzygania przetargów.
— Kryterium ceny ograniczało przedsiębiorcom możliwości konkurowania. Zamawiający natomiast dostawali często usługę lub produkt niedostosowany do ich rzeczywistych oczekiwań, ale adekwatny do niskiej ceny — zaznacza Marek Kowalski, ekspert Konfederacji Lewiatan.
Teraz kryterium ceny będzie mogło być jedynym wyznacznikiem wyboru wykonawcy, tylko jeśli przedmiot zamówienia jest powszechnie dostępny i ma sztywno ustalone standardy jakości. Wyznacznikiem uczciwości w rozstrzyganiu przetargów mają być natomiast dobre praktyki i wzorce, opracowane i publikowane przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Dodatkowo wykonawcy zostają zobligowani do zatrudniania pracowników na etat, jeśli będzie to uzasadnione rodzajem i trybem wypełniania powierzonych im obowiązków (zgodnie z przepisami Kodeksu pracy).
— Porządkuje to rynek pracy. Praktyka nadmiernego wykorzystywaniaumów-zleceń pojawiła się na skutek stosowania najniższej ceny jako głównego kryterium wyboru wykonawcy. Przedsiębiorcy, zwłaszcza w dziedzinach, w których koszt pracy mógł być składnikiem ceny realizacji zamówienia, często decydowali się na obniżenie kosztów pracy. Zatrudniali na umowy-zlecenia lub, co bardziej nieuczciwi, przenosili pracowników do szarej strefy. Nowe zapisy wykonawcom zamówień publicznych poprawiają warunki konkurowania na rynku, zwiększają też stabilność kadr w przedsiębiorstwach — wyjaśnia Marek Kowalski.
— Ci, którzy chcieli zatrudniać na umowę o pracę, nie mieli szans na zdobycie kontraktu — mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan. Istotne jest też nowe brzmienie art. 142 ustawy, umożliwiające wprowadzenie zmian w umowach zawartych w ramach zamówień publicznych na okres dłuższy niż 12 miesięcy. Dotyczą wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy. — Dotychczas przedsiębiorcy nie mieli możliwości renegocjacji umów. Od teraz będzie to możliwe, jeśli zmianie ulegną parametry niezależne od przedsiębiorców, jak minimalne wynagrodzenie za pracę, wysokość składek ZUS czy stawki podatku od towarów i usług. Ten zapis jest korzystny dla obu stron, zarówno dla wykonawcy, jak i zamawiającego — mówi Marek Kowalski.