Już dawno opinie analityków na temat efektów posiedzenia RPP nie były tak sprzeczne. Rada udowodniła już wielokrotnie swą niezależności wobec nacisków politycznych. Z drugiej strony, przestrzelenie tegorocznego celu inflacyjnego jest prawie pewne. Ministerstwo Finansów – nie przypadkiem tuż przed posiedzeniem RPP – podało, że w maju inflacja spadnie do zaledwie 2,2 proc.
Rolę straszaka w stosunku do banku centralnego pełni skierowany do sejmowej komisji projekt PSL-UP, który zmierza do zwiększenia liczby członków RPP oraz jej odpowiedzialności o walkę z bezrobociem oraz o dbanie o wzrost gospodarczy. Można oczekiwać, że brak cięcie skłoni część koalicyjnych posłów do poparcia tych propozycji kosztem przedstawionego przez rząd projektu harmonizacji polskich przepisów dotyczących banku centralnego z prawem unijnym.
Pomimo zamieszania wokół NBP, bank Morgan Stanley oczekuje obniżki stóp procentowych o 50 punktów na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
- Ciągle uważamy, że inflacja roczna spadnie poniżej 2,5 proc. w maju. Potem odbije w pobliże 4 proc., ale roczny cel inflacyjny (4-6 proc.) nie zostanie osiągnięty – twierdzi Oliver Weeks z MS.
Jeszcze wyższego cięcia oczekują specjaliści z Merrill Lynch.
- Szanse na redukcję stóp o 100 punktów bazowych oceniamy na 70 proc. Alternatywą jest cięcie o 50 punktów – prognozuje Ewa Limańska z londyńskiego biura firmy.
Jej zdaniem, perspektywa cięcia sprawia, że nadal atrakcyjne są polskie 5-letnie obligacje skarbowe.
Odmienną opinię prezentują analitycy ankietowani przez agencję Reuters. Dziewięciu na dziesięciu oczekuje, że RPP obniży główną stopę rynkową o 50-75 punktów bazowych, ale dopiero w czerwcu.
W ubiegłym tygodniu Sejm rozpoczął prace nad ustawami, które mają zmusić bank centralny do poluzowania polityki monetarnej.
Mimo wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, z których wynika, że nie należy raczej spodziewać się redukcji stóp procentowych w maju, większość banków wolała jednak dmuchać na zimne. Popyt na wczorajszym przetargu wyniósł ponad 2,23 mld zł wobec oferty bonów 52-tyg. wysokości 800 mln zł. Większość inwestorów nie chciała pozostać z gotówką w czasie, gdy RPP podejmuje decyzję o ewentualnej redukcji stóp procentowych. Wiarę w obniżkę stóp umacniała dość wysoka nadpłynność finansowa w sektorze bankowym. Większość największych banków przez cały praktycznie miesiąc utrzymuje sporą nadwyżkę.
Spokojnie na wyniki posiedzenia czeka rynek walutowy. Rano dolara wyceniano na 4,0648 zł wobec 4,0744 w poniedziałek, a euro na 3,7501 zł wobec wczorajszych 3,7495.
Warszawska giełda tradycyjnie pozostaje nieczuła na makroekonomiczne wieści. Na otwarciu wtorkowej sesji kursy akcji nieznacznie wzrosły.
Dwudniowe posiedzenie RPP rozpoczyna sie we wtorek.
Komentarz "Pulsu Biznesu" do nacisków na RPP znajdziesz tutaj.
Przemek Barankiewicz, [email protected]