Rezygnacje z polis biją w wyniki TUnŻ
Kryzys sprzedaży, który spadł na największe towarzystwa ubezpieczeń na życie, jest poważniejszy niż zakładano.
Wyniki towarzystw ubezpieczeń na życie po pierwszej połowie 2001 roku jednoznacznie wskazują, że pierwszymi ofiarami spadku dynamiki sprzedaży polis są spółki największe i najdłużej działające, czyli Commercial Union i Amplico Life. PZU Życie nie chce na razie ujawnić danych finansowych, bo zasłania się przygotowaniami do wejścia na giełdę grupy PZU.
W pierwszej połowie 2001 roku przyrost przypisu składki w czterech największych towarzystwach życiowych w Polsce — pozytywnie wyróżnia się wśród nich Nationale-Nederlanden, które osiągnęło 17-proc. dynamikę przypisu — wyniósł 7-8 proc. Spadł zatem do poziomu inflacji. Warto jednocześnie podkreślić, że gdy jeszcze niedawno do podobnego poziomu spadło tempo sprzedaży w ubezpieczeniach majątkowych, raporty PUNU określały sytuację rynkową słowem stagnacja.
Klienci bez pieniędzy
Spadku dynamiki sprzedaży nie należy tylko tłumaczyć niechęcią nowych klientów do ubezpieczania się. Na rzecz czterech największych spółek pracuje przecież co najmniej 20 tys. agentów, którzy aby się utrzymać, muszą zdobywać nowych klientów, co im się zresztą wciąż udaje. Coraz poważniejszą przyczyną kłopotów towarzystw są rezygnacje z zawartych polis. Spadek dynamiki przypisu wskazuje, że liczba osób rezygnujących z ubezpieczenia jest co najmniej tak samo duża, co liczba klientów podpisujących nowe polisy.
— Od wielu miesięcy obserwujemy spadek tempa wzrostu PKB i wzrost bezrobocia. Zjawiska te przekładają się na decyzje podejmowane przez klientów i na różne sposoby wpływają na działalność instytucji finansowych. Zrozumiałe jest, że osoby tracące pracę zmuszone są po pewnym czasie do sięgania po oszczędności, najpierw krótkoterminowe (lokaty bankowe), a potem także długoterminowe, w celu zapewnienia sobie środków na zaspokojenie bieżących potrzeb — tłumaczy Adam Michoń, wiceprezes Commercial Union TUnŻ.
Rosną świadczenia
Towarzystwa ubezpieczeń na życie zazdrośnie strzegą danych dotyczących liczby rezygnacji z zawartych wcześniej polis. Na naszą ankietę dotyczącą tego zjawiska nie odpowiedział żaden z 10 największych ubezpieczycieli. Według nieoficjalnych szacunków, rezygnacje stanowią około jednej trzeciej wszystkich podpisanych umów. Co najmniej od roku zjawisko to systematycznie się pogłębia. W wynikach na koniec tego półrocza jest ono wyraźnie widoczne nie tylko w spadku dynamiki sprzedaży, ale również w związku ze wzrostem wartości wypłacanych świadczeń. Rezygnacja przez klienta z polisy na życie oznacza bowiem dla towarzystwa konieczność wypłaty zgromadzonego przez niego kapitału — choć solidnie okrojonego.
— Efekty tych decyzji (o rezygnacji z polisy) widzimy w sprawozdaniach instytucji finansowych, w tym towarzystw ubezpieczeń na życie, w postaci wzrostu wypłaty świadczeń — przyznaje Adam Michoń.
We wszystkich największych towarzystwach, które ujawniły wyniki finansowe, wartość wypłaconych świadczeń w pierwszej połowie 2001 była co najmniej dwukrotnie wyższa niż w tym samym okresie rok wcześniej. W Amplico Life dynamika sięgnęła 120 proc. a w Zurich Życie nawet 282 proc.
Zdaniem Danuty Wałcerz, prezes Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń, sytuacja makroekonomicza to nie jedyna przyczyna rezygnacji przez klientów z polis oraz spadku dynamiki sprzedaży.
— Jego przyczyną jest także praca agentów, którzy w niewłaściwy sposób sprzedawali ubezpieczenia na życie — twierdzi Danuta Wałcerz.
Prezes urzędu nadzoru dodaje, że tak duży spadek dynamiki przypisu składki zaskoczył towarzystwa ubezpieczeniowe, bo zbytnio koncentrowały się na sprzedaży.
Spadek dynamiki przypisu składki w dużo mniejszym stopniu dotyka grupę średniej wielkości spółek, takich jak: Allianz Życie, Zurich Życie, Ergo Hestia Życie, Winterthur i Warta Vita. Działają one na rynku o kilka lat krócej i mają znacznie mniej klientów niż Amplico, Commercial Union czy NN. Dzięki temu, choć również bije w nie problem rezygnacji z polis, spółkom tym łatwiej jest uzyskiwać znaczną dynamikę wzrostu portfela, która w Ergo Hestii sięgnęła nawet 56 proc.
Bezpieczne finanse
Kłopoty towarzystw ubezpieczeniowych nie znalazły odzwierciedlenia w półrocznych zyskach spółek, które wręcz poprawiły się w stosunku do ubiegłego roku. Wzrost wyniku finansowego spółki zawdzięczają jednak w głównej mierze korzystnym inwestycjom na lokatach, które z kolei były dobre dzięki utrzymującym się w pierwszym półroczu wysokim stopom procentowym. Mimo to już od pewnego czasu nie jest tajemnicą w środowisku ubezpieczeniowym, że słabe wyniki tegorocznej sprzedaży zmuszają wiele zarządów do korekty tegorocznych planów finansowych.