Najprawdopodobniej nie poznamy nastawienia rady nadzorczej Elektrimu do konkurencyjnych ofert Vivendi i Deutsche Telekom. Rozmowy członków RN zdominowały bowiem bieżące problemy spółki. Pojawił się pomysł, by Waldemar Siwak, przewodniczący rady, nadzorował jednocześnie prace zarządu Elektrimu.
22 maja Vivendi przedstawiło własną wizję przyszłości aktywów telekomunikacyjnych polskiej grupy. Koncern chce wymienić posiadane akcje w ET na nową emisję akcji Elektrimu. Zaproponowana cena miałaby wynieść pomiędzy 49 a 55 zł, co wyceniałoby PTC na 4,5-5,0 mld EUR. Po fuzji udział Elektrimu w PTC wzrósłby bezpośrednio do 51 proc. Vivendi posiadałoby natomiast nieco ponad 50 proc. akcji Elektrimu, ale głosowałoby pakietem 49 proc.
Oferta Francuzów jest odpowiedzią na propozycję Deutsche Telekom. Niemcy, posiadający już 49 proc. akcji PTC, zaoferowali 400 mln USD za 3,45 proc. kapitału PTC.
Oferta Francuzów ma jedną wadę - transakcja ma mieć charakter bezgotówkowy i zdaniem analityków, to jest jej główna wada, bo nie rozwiązuje problemu restrukturyzacji długu giełdowego holdingu.
- Oferta Francuzów nie jest zaskoczeniem i co istotne niewiele zmieniła się w porównaniu z propozycjami, jakie Vivendi składało inwestorom finasowym przed NWZA. To, co w niej nowego, to parytet wymiany akcji między Elektrimem a Elektrimem Telekomunikacja oraz wycena PTC. W tym przypadku jednak także nie było niespodzianki, choć ja wyceniam PTC na mniej więcej 5 mld USD, a Vivendi na maksymalnie 5 mln EUR. Uważam, że bardziej atrakcyjna dla akcjonariuszy Elektrimu jest oferta Deutsche Telekom, ponieważ spółka pozyskałaby 400 mln USD, które mogłaby przeznaczyć chociażby na spłatę wysokiego zadłużenia - mówi Michał Marczak, analityk DI BRE.
Na tym jednak nie koniec wątpliwości. Jeśli sąd arbitrażowy w Wiedniu uznałby, że Vivendi przejęło Elektrim, to wtedy - zgodnie z umową wspólników PTC - DT ma prawo do przejęcia kontroli nad operatorem sieci Era - i to według wartości księgowej, a ta wynosi zaledwie 695,6 mln zł.
Sprawa odwołania obecnego zarządu ma nie być rozpatrywana. Główny problem rozwiąże się sam, jeśli Barbara Lundberg zgodnie z zapowiedziami zrezygnuje do końca czerwca ze stanowiska prezesa Elektrimu.
Od kilku dni na GPW rośnie cena akcji Elektrimu w oczekiwaniu na zwiększenie atrakcyjności przynajmniej jednej z ofert. W piątek o 14.00 kurs holdingu osiągnął 35,1 zł.
TS,ONO