Moja metoda jest prosta. Inwestować w namacalne aktywa, jak surowce. Mamy Bank Anglii, Bank Japonii, Fed, wszyscy drukują pieniądze. Aby uchronić się przed zalaniem rynku pieniędzmi trzeba posiadać realne aktywa – wyjaśnia.
W jego portfelu, jak ujawnił serwisowi CNBC, znajdują się też waluty, euro i dolar. Nie ma za to funtów.
Rogers opowiada się za bankructwem Grecji.
Pozwólmy Grecji splajtować, a także ludziom którzy stają się niewypłacalni. Wtedy będą mogli zreorganizować swoje aktywa i zacząć wszystko od nowa – sugeruje legendarny inwestor.
Jego zdaniem, mając na uwadze wiele zaplanowanych na ten rok wyborów politycznych, należy liczyć się z pompowaniem przez rządu pieniędzy w gospodarki.
O ten rok bym się nie martwił, ale kolejne 2013-14 to będzie martwy okres i to one powinny budzić największe obawy – podsumowuje Rogers.