Rohlig Suus jedzie na Półwysep Iberyjski

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2023-01-11 09:36

Spółka ma partnera, z którym będzie przewozić towary między Półwyspem Iberyjskim a innymi krajami Europy. To m.in. efekt zakłóceń w handlu z Chinami.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie towary trafiają z Półwyspu Iberyjskiego do Polski i innych państw Europy
  • dlaczego państwa unijne zacieśniają współpracę handlową i transportową
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Firma Rohlig Suus Logistics w ramach współpracy z hiszpańskim operatorem Transnatur zaoferuje nowe połączenia na Półwysep Iberyjski.

— Przez ostatnie lata rozwinęliśmy działalność, uruchomiliśmy spółki w Europie Środkowo-Wschodniej. Teraz chcemy wzmocnić pozycję w międzynarodowej spedycji drogowej, także na innych rynkach europejskich, np. Półwyspie Iberyjskim. Będziemy działać zarówno w eksporcie, jak w imporcie, a dzięki współpracy z nowym partnerem możemy obsługiwać klientów również na kierunkach z i na Wyspy Kanaryjskie, Majorkę czy Minorkę, a także do i z Maroka — mówi Andrzej Kozłowski, członek zarządu Rohlig Suus Logistics.

Polski operator będzie realizować połączenia z i do Polski, ale także dzięki swoim spółkom do Czech, Słowacji, Węgier i Słowenii. Widzi również potencjał w połączeniach do państw bałtyckich i na Ukrainę. Planuje wykonywać transport drogowy pięć razy w tygodniu. Kursy będzie obsługiwać podwójna obsada kierowców.

Dwóch kierowców:
Dwóch kierowców:
Andrzej Kozłowski, członek zarządu Rohlig Suus Logistics, informuje, że dostawy na Półwysep Iberyjski będą realizowane w ciągu 3-4 dni dzięki podwójnej obsłudze kierowców. W Hiszpanii polska firma będzie korzystać z centrów logistycznych partnera
Marek Wiśniewski

Zakłócenia w handlu z Chinami integrują Europę

— Będziemy działać zarówno w segmencie e-commerce, jak też B2B. Potencjał rynku jest duży, z Półwyspu Iberyjskiego do Polski trafiają m.in. produkty spożywcze, odzież, farmaceutyki czy produkty przemysłu elektromaszynowego, ale jest też wielu polskich eksporterów aktywnych na tym kierunku — mówi Andrzej Kozłowski.

Poszukiwanie nowych dostawców przez europejskie firmy jest m.in. skutkiem problemów z płynnością dostaw z Chin czy innych państw azjatyckich, które dotychczas były kluczowymi partnerami dla europejskich gospodarek.

— W Chinach najpierw mieliśmy politykę zero covid, która skutkowała zamykaniem całych miast, portów czy terminali, co odbijało się na stabilności produkcji czy wysyłce towarów. Teraz Chińczycy znieśli wiele restrykcji pandemicznych, ale efektem jest pojawienie się dużej liczby zakażeń. Znów możemy mieć do czynienia z przerwaniem łańcuchów dostaw i zamykaniem fabryk, dlatego klienci w Europie zaczynają coraz bardziej dywersyfikować krąg dostawców, szukając ich na Starym Kontynencie. Rośnie znaczenie takich krajów jak Turcja, gdzie europejskie firmy także zaczynają kupować coraz więcej towarów — dodaje Andrzej Kozłowski.

Okiem przewoźnika
Ruch wzrośnie w drugim półroczu
Andrzej Szymański
dyrektor zarządzający firmy Dartom

Docierają do nas sygnały od klientów dotyczące uruchomienia nowych połączeń między państwami Europy. Wynikają nie tylko z zakłóceń w łańcuchach dostaw związanych z pandemią w Chinach, ale także z ograniczenia możliwości transportu kolejowego z Chin przez Rosję i Białoruś. Na razie nie możemy mówić o większym ruchu, ale zakładamy, że pojawi się on w drugim półroczu. Coraz więcej firm azjatyckich zaczyna inwestować w Europie w produkcję towarów, które dotychczas były głównie sprowadzane z Azji, np. baterii, pomp ciepła itp. To także przełoży się na uruchomienie dodatkowych połączeń między krajami Europy.

Słabsza koniunktura zacieśni współpracę z małymi firmami

Równocześnie przyznaje, że słabsza koniunktura w światowej gospodarce będzie skutkować niższymi wolumenami przewożonych towarów. Dywersyfikacja działalności i wejście na nowe rynki mimo słabszej koniunktury będzie zacieśniać współpracę z podwykonawcami, wśród których jest wiele małych firm transportowych.

W bieżącej sytuacji coraz trudniej funkcjonować właśnie takim przewoźnikom. Inflacja, wysokie koszty paliw, niższy popyt czy rosnące wymagania prawne związane z tzw. unijnym pakietem mobilności mogą skutkować likwidacją mniejszych podmiotów. Andrzej Kozłowski podkreśla, że Rohlig Suus Logistics stara się wspierać przewoźników pakietami benefitów, m.in. opcją zakupu paliwa czy opon, obsługą prawną, korzystaniem z rozliczania czasu kierowców, opieką medycznej czy ubezpieczeniem.