Rokita: premier powinien przyjąć dymisję Religi i odwołać Piechę

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-11-09 13:13

Zawiodły systemy informacji wewnętrznej, aparat nadzoru farmaceutycznego, sanitarnego oraz ministerstwo zdrowia, ocenił Rokita.

Premier Kaczyński powinien przyjąć dymisję szefa resortu zdrowia Zbigniewa Religi oraz odwołać Bolesława Piechę, wiceministra zdrowia odpowiedzialnego m.in. za obrót lekami w Polsce - uważa lider PO Jan Rokita.

Minister zdrowia w czwartek rano oddał się do dyspozycji premiera w związku z informacjami mediów na temat leku corhydron, w którym znalazł się środek mogący zagrozić zdrowiu. Po czwartkowym spotkaniu ministra i premiera rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział PAP, że Jarosław Kaczyński podtrzymał swoje zaufanie dla Religi.

"Na kierującym tymi sprawami (obrotu leków-PAP) ministrze Piesze spoczywa merytoryczna odpowiedzialność w tej sytuacji. Przypadek corhydronu jest tu politycznie bardzo ważny - dowodzi w sposób ewidentny, jak bardzo błędnie został zdefiniowany kierunek naprawy państwa. Okazuje się dziś, że grozi nam śmierć ze strony państwa" - powiedział Rokita w czwartek dziennikarzom w Olsztynie.

Jego zdaniem, przypadek błędnie wprowadzonego leku oraz brak szybkiego poinformowania opinii publicznej o zagrożeniu ukazał, że "państwo nie działa w ogóle". Według niego, zawiodły systemy informacji wewnętrznej, aparat nadzoru farmaceutycznego, sanitarnego oraz ministerstwo zdrowia - które Polakom "nie potrafiły zagwarantować elementarnego bezpieczeństwa".

Jak ocenił, nie zadziałała także procedura zakazu sprzedaży leku, którego handlu zakazano najpierw w czerwcu, a drugi raz 31 października. "Okazuje się bowiem, że jakaś apteka np. w centrum Krakowa do dziś nie wie nic o jakimkolwiek zakazie sprzedaży corhydronu. Ministerstwo z kolei dowiaduje się o wszystkim z gazet. Czy, gdyby doszło do zamachu terrorystycznego ministrowie też dowiedzą się o tym z gazet?" - pytał Rokita.

W jego opinii, naprawa państwa pod rządami PiS sprowadza się do wstawiania "pisowców" na stanowiska za "komuchów" i liberałów, a nie do tego, co powinno być nadrzędnym obowiązkiem rządzących - zagwarantowania bezpieczeństwa ludziom.

Rokita przyjechał do Olsztyna by wesprzeć kandydata Platformy - Zbigniewa Dąbkowskiego - na stanowisko prezydenta Olsztyna. Podczas konferencji prasowej Rokita podkreślił, że jeśli przedstawiciele PSL, z którym PO startuje w jednym bloku wyborczym, znajdą się w sejmikach, to możliwe jest zawiązanie powyborczej koalicji.

"To nie jest tak, żeśmy się umówili z PSL na rządzenie państwem. Na razie nic nie wskazuje też, byśmy mieli stworzyć ze Stronnictwem koalicję do kolejnych wyborów parlamentarnych. Na dzień dzisiejszy w 15 regionach udało się nam stworzyć wspólne bloki (bloku nie udało się stworzyć w woj. pomorskim - PAP).

(PAP)