Rokita w Brukseli: Potrzebujemy silnej Unii

05-02-2004, 21:28

PAP: Lider Platformy Obywatelskiej Jan Maria Rokita zapewnił w czwartek uczestników kongresu partii chadeckich i konserwatywnych Unii Europejskiej, że Polska potrzebuje silnej, skutecznej i solidarnej Unii.

"Czasami słyszy się, że nasze stanowcze poglądy na system ważenia głosów świadczą, że chcielibyśmy widzieć rozwodnioną Unię. Takie wypowiedzi źle interpretują nasze intencje. Nowe państwa członkowskie potrzebują silnej Unii, dodam - znacznie bardziej niż obecne, które od lat czerpią korzyści z jednolitego rynku i wspólnych polityk" - oświadczył w wystąpieniu na kongresie Europejskiej Partii Ludowej.

"Obecny rząd, który wyjątkowo w tym punkcie uzyskał poparcie opozycji, bronił istniejącej równowagi między państwami, bronił polskiej pozycji w Radzie, bronił warunków naszego członkostwa, zaakceptowanych przez obywateli w referendum akcesyjnym" - tłumaczył.

"Nasze stanowisko jest twarde, ale nie sztywne. Jesteśmy otwarci na dyskusję. Jest wiele interesujących opcji, żeby rozwiązać ten dylemat. Jedna polegałaby na tym, żeby pozwolić funkcjonować systemowi nicejskiemu i żeby za kilka lat powrócić do tej kontrowersyjnej sprawy" - przekonywał Rokita. "Inna polegałaby na tym, żeby spróbować zmodyfikować nicejski system ważenia głosów w taki sposób, żeby poprawić efektywność podejmowania decyzji" - dodał.

Podkreślił, że "Polska chciałaby jawić się jako konstruktywny partner. Chcielibyśmy zaangażować się w najambitniejsze przedsięwzięcia, które podejmuje Unia" - zapewnił lider PO. "Polska chciałaby mieć jak najwięcej do powiedzenia we wspólnotowym systemie decyzyjnym właśnie po to, żeby promować wzmocnienie zdolności Unii do działania" - przekonywał. Opowiedział się za wyposażeniem Unii w "zdolności wojskowe do autonomicznego działania", ale niekonkurencyjne wobec NATO. Przestrzegł też przed ograniczaniem budżetu UE.

"Chcemy, żeby instytucje UE były możliwie jak najsilniejsze i najskuteczniejsze. Nie ulega wątpliwości, że metoda wspólnotowa była najlepszym narzędziem promocji wspólnych interesów państw członkowskich i dlatego chcielibyśmy, żeby nasze przystąpienie umocniło, a nie osłabiło tego systemu" - podkreślił.

Według uczestników kongresu starał się tym samym usytuować bliżej klasycznych partii chadeckich i konserwatywnych Europy Zachodniej (Niemiec czy Hiszpanii) niż brytyjskich konserwatystów, którzy patrzą podejrzliwie na metodę wspólnotową jako na przejaw "federalizmu".

W dwudniowym kongresie EPL wzięło udział ponad 700 delegatów, w tym 13 europejskich premierów i wicepremierów. W czwartek przemawiali m.in. premierzy Hiszpanii Jose Maria Aznar, Francji Jean-Pierre Raffarin i Włoch Silvio Berlusconi.

Jacek Safuta

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Rokita w Brukseli: Potrzebujemy silnej Unii