Czytasz dzięki

Rolnictwo czeka na wieloletnie ramy

opublikowano: 24-02-2020, 22:00

Warszawska zbiórka ministrów rolnictwa z naszej części Unii Europejskiej miała odbyć się już po uzgodnieniu przez Radę Europejską (RE) wieloletnich ram finansowych 2021-27.

Szczyt w Brukseli skończył się jednak bez kompromisu, zatem spotkanie regionalnej „poziomki” mogło bazować jedynie na projekcie autorstwa Komisji Europejskiej. Notabene nie jest całkiem jasne, na którym — wyjściowym z 2018 r., czy najnowszym, przedłożonym w miniony piątek na szczycie przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen, ale nieprzyjętym przez prezydentów/premierów.

Ministrów rolnictwa ośmiu państw i komisarza UE ds. rolnictwa przyjął prezydent RP.
Zobacz więcej

Ministrów rolnictwa ośmiu państw i komisarza UE ds. rolnictwa przyjął prezydent RP. Fot. Igor Smirnow - KPRP

W spotkaniu uczestniczyły państwa pokrzywdzone regułami wspólnej polityki rolnej UE. Była niepełna Grupa Wyszehradzka — Polska, Czechy, Węgry (bez Słowacji), republiki bałtyckie — Litwa, Łotwa, Estonia, dwa państwa z kierunku bałkańskiego — Rumunia, Bułgaria. Aktywnym gościem narady był Janusz Wojciechowski, polski komisarz unijny ds. rolnictwa. W takim składzie naturalnym wątkiem wiodącym stały się dopłaty bezpośrednie dla rolników z budżetu unijnego. Liczby nie kłamią — nowi członkowie UE, którzy wstępowali w 2004 r. i później, dostają w przeliczeniu na hektar wyraźnie mniej. Chociaż nie jest to automat, albowiem na samym szczycie znajdują się właśnie państwa nowe — śródziemnomorskie wyspy Malta (ponad 450 EUR/ha) i Cypr (430), trzecie miejsce zajmuje położona w depresji Holandia (około 415). Na drugim biegunie lokują się Chorwacja (100), Łotwa (110) i Estonia (110). Średnia UE dochodzi do 270 EUR/ha, Polska systematycznie się do niej zbliża. Mechanizm dopłat bezpośrednich od zawsze uwzględnia bardzo szeroką różnorodność względnych kosztów pracy w rolnictwie i utrzymania gruntów, a także różnych potencjałów agronomicznych. Z drugiej jednak strony — data wstąpienia do wspólnoty oczywiście ma znaczenie. W obu wieloletnich perspektywach finansowych 2007-13 oraz 2014-20 postępuje spłaszczanie rozpiętości między państwami, chociaż zdecydowanie za wolno jak na oczekiwania tych biedniejszych.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W Polsce dopłaty bezpośrednie stały się gorącym tematem politycznym. Szczególnie w kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. tzw. dobra zmiana obiecywała rolnikom… no właśnie, trudno powiedzieć co dokładnie. W zależności od zapotrzebowania słuchaczy PiS używa wymiennie całkowicie różnych kategorii. Na przykład Jarosław Kaczyński bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za słowo używa konsekwentnie terminu „wyrównanie” dopłat. To absurd, ponieważ w UE nie istnieje taki punkt odniesienia — chyba, że prezes myśli o niebotycznym poziomie Malty… Sens ma jedynie postulat dogonienia przez Polskę średniej unijnej. Przemawiając wczoraj do unijnych ministrów prezydent Andrzej Duda podał, że brakuje nam jeszcze około 21 EUR/ha. Procentowo to już naprawdę niedaleko, w wieloletnich ramach 2021-27 dojście do średniej powinno się ziścić.

Dopłaty bezpośrednie to jednak tylko jeden filar unijnej wspólnej polityki rolnej. Drugim są płatności na rozwój obszarów wiejskich, także trafiające do rolników, ale jako pieniądze na inwestycje, które mają unowocześniać gospodarstwa. Rządy państw mogą przesuwać część tych pieniędzy do filara pierwszego, czyli wprost na dopłaty — tak robi od dawna m.in. Polska. Na ile to będzie możliwe w wieloletnich ramach finansowych 2021-2027 — zależy od ich ostatecznej wersji. Rolnikom pozostaje zatem trzymać kciuki za kompromis na następnym budżetowym szczycie RE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy