Rolnictwo: system wsparcia i dopłat

Mira Wszelaka
opublikowano: 2003-05-30 00:00

Producenci rolni są tą grupą, która na przystąpieniu do UE skorzysta od razu i to w sposób bezpośredni, gdyż otrzyma żywą gotówkę. Z drugiej strony, będzie wystawiona na najostrzejszą konkurencję.

Polscy producenci rolni otrzymali tylko część dopłat bezpośrednich, jakie przysługują w Unii. Mogą je uzupełniać pieniądze z krajowego budżetu. W 2004 r. UE będzie wypłacać polskim rolnikom kwoty wysokości 33,8 proc., w 2005 r. — 37,2 proc. a w 2006 r. — 40,6 proc. pełnych płatności. Polska będzie natomiast zobowiązana do uzupełnienia tej kwoty do 36, 39 i 42 proc., z możliwością podniesienia do maksymalnie 55 proc. w 2004 r., 60 proc. w 2005 r. i 65 proc. w 2006 r. Na wyrównanie wysokości dopłat polscy producenci poczekają do 2013 r. Według ustaleń, 25 proc. dopłat, pochodzących bezpośrednio z budżetu Unii, będą mogli podzielić między siebie wszyscy posiadacze ziemi powyżej 1 ha. Według wyliczeń ekspertów z resortu rolnictwa, każdy otrzyma około 202 zł od 1 ha. Warunkiem jest utrzymanie areału w dobrej kulturze rolnej oraz złożenie wniosku. Pozostałe środki uzupełniające pulę wsparcia do 55 proc., 60 proc i 65 proc. będą przyznawane wybranym produktom, m.in. dotowanym w Unii.

Dodatkowe wsparcie (do 30 pkt proc. powyżej stawki podstawowej), współfinansowane m.in. z polskiego budżetu, będzie podzielone na produkcję roślinną i zwierzęcą. Skorzystają z niego producenci zbóż, roślin oleistych i wysokobiałkowych, które są dotowane w UE, i dodatkowo tytoniu i chmielu, oraz bydła i owiec. Pierwsi od hektara używanego pod te uprawy, a drudzy — od powierzchni upraw paszowych i pastwisk. Dodatkowe wsparcie nie obejmie ziemniaków, wieprzowiny, buraków cukrowych, owoców i warzyw (dopłaty tylko z puli 25 proc.).

Obok dopłat bezpośrednich czynnikami współdecydującymi o opłacalności i konkurencyjności produkcji rolnej będą: powierzchnia bazowa, plony referencyjne (w przypadku zboża) i kwoty produkcyjne (szczególnie mleka i cukru). Są to czynniki, które w miarę upływu czasu ograniczą m.in. potencjał krajowej produkcji i wysokość dochodów producentów. Najgroźniej działają kwoty mleka. Producent nie będzie mógł przekroczyć indywidualnej kwoty pod groźbą bardzo wysokiej kary finansowej, chyba że odkupi brakującą część od innego wytwórcy, który jej nie wykorzystał.