Środowa sesja na Wall Street zapowiadała się optymistycznie dzięki dobrym wynikom spółek i pozytywnej ocenie stanu gospodarki zawartej w uzasadnieniu decyzji Fed o podwyższeniu stóp procentowych. Fed podniósł we wtorek stopy procentowe o ćwierć procenta, lecz była to decyzja przewidywalna, a amerykański bank centralny nie zamierza na razie zaostrzać polityki monetarnej.
Jednak optymizm rozwiał się w drugiej części notowań. Rynek zdominowała podaż, gdyż ponownie powiało chłodem z rynku paliw, gdzie ropa naftowa kolejny raz osiągnęła historyczny rekord cenowy. Kontrakty na baryłkę ropy z dostawą na wrzesień wzrosły w Nowym Jorku o 1,68 USD i osiągnęły cenę 64,75 USD. To najwyższy wynik w historii i kolejny raz w ślad za wzrostem ropy wzrosła podaż na Wall Street.
Dzięki dobrym wynikom kwartalnym ponad 1 proc. podrożały akcje AIG, największej amerykańskiej spółki ubezpieczeniowej. Podobny wzrost zanotował Federated Department Stores. Zgodnie z szacunkami, detalista pochwalił się przed sesją dobrymi wynikami.
Za to straty zanotowały Cisco i Walt Disney, które przekazały raporty e wtorek. Akcje Cisco System potaniały prawie 7 proc. Producent routerów miał dobre wyniki, lecz rozczarowała prognoza wzrostu sprzedaży w obecnym kwartale. Z kolei papiery Disney'a potaniały o blisko 3 proc. Drugi w USA koncern medialny miał zadowalające zyski ale rozczarował przychodami.
Znacznie lepiej zakończyły dzień giełdy europejskie. Indeksy Starego Kontynentu osiągnęły nowe, trzyletnie maksima dzięki dobrym wynikom towarzystw ubezpieczeniowych, na czele z niemieckim Allianzem. Popyt wzmocniły pogłoski o możliwym przejęciu niemieckiego Commerzbanku przez hiszpański Santander lub francuski BNP Paribas.
PK