Ropa drożeje od środy kiedy okazało się, że w USA spadły jej zapasy, a także zapasy produktów ropopochodnych.

Cena ropy Brent rośnie o 40 centów do 50,10 USD za baryłkę, a ropa WTI drożeje o 40 centów do 47,42 USD.
- Znacząca redukcja zapasów benzyny i destylatów (…) zapowiada wysoki przerób ropy i dalszą redukcję zapasów w nadchodzących tygodniach – ocenia Commerzbank.
Notowaniom ropy sprzyja także poprawa nastrojów na globalnych rynkach oraz umocnienie euro wobec dolara.
- Technicznie, to kluczowy dzień – powiedział Reutersowi Olivier Jakob z PetroMatrix. - Jeśli kurs utrzyma się powyżej 50 USD może zacząć się rajd wzrostowy – dodał.