Ropa droższa przed przemówieniem Busha

Spółka Akcyjna NOVITA
opublikowano: 2003-01-28 12:25

LONDYN (Reuters) - Ceny ropy wzrosły we wtorek ponieważ Irak zagroził działaniami odwetowymi w przypadku jakiejkolwiek amerykańskiej akcji zbrojnej. Rynek w napięciu czeka też na raport o stanie państwa, który przedstawi dziś w nocy prezydent USA George W. Bush.

Dealerzy spodziewają się, że przemówienie Busha, które rozpocznie się o godzinie 4.00 nad ranem czasu polskiego, będzie w swym tonie "wojownicze". Niektórzy spodziewają się, że Bush wyznaczy w nim nieprzekraczalny termin, po którym nastąpi amerykańska inwazja na Irak.

Rynek obawia się, że jakikolwiek konflikt zbrojny w Zatoce Perskiej może zakłócić dostawy ropy z tego regionu, podczas gdy światowy rynek ropy i tak już cierpi z powodu trwającego od ośmiu tygodni strajku w Wenezueli.

W poniedziałek ceny ropy spadły, ponieważ szef oenzetowskich inspektorów rozbrojeniowych Hans Blix nie był w stanie potwierdzić oskarżeń USA, które twierdzą, że Irak odbudował swój arsenał broni masowej zagłady. Blix powiedział, że nie jest w stanie wydać jednoznacznego werdyktu w tej sprawie.

Blix ostro skrytykował jednak Irak za nie ujawnienie wszystkich posiadanych przez siebie rakiet dalekiego zasięgu oraz programu budowy broni chemicznej i biologicznej. Następny raport z misji inspektorów w Iraku ma zostać przedstawiony 14 lutego.

"Rynek boi się, że przemówienie Busha zostawi Irakowi bardzo niewielkie pole manewru, rozpocznie się odliczanie i konflikt wybuchnie wkrótce po 14 lutego" - powiedział Nauman Barakat, analityk ze spółki Fimat.

Po przedstawieniu raportu Francja, która wraz z Niemcami sprzeciwia się wojnie, oświadczyła, że inspektorzy powinni dostać więcej czasu. Jednak we wtorek Wielka Brytania ustami ministra spraw zagranicznych Jacka Strawa oświadczyła, że Irak dopuścił się "naruszenia materii" postanowień rezolucji rozbrojeniowej ONZ.

Rynek obawia się, że w przypadku amerykańskiej inwazji Irak może zaatakować sąsiedni Kuwejt.

O godzinie 12.17 marcowe kontrakty terminowe na ropę Brent wyceniano na 30,18 dolara za baryłkę, czyli o 32 centy wyżej niż w poniedziałek.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))