Tym razem mniejszą uwagę gracze przykładali do danych makro i dobrze, bo nie były optymistyczne. Szczególnie niepokoić mogło gwałtowne tąpnięcie indeksu NY Empire State, obrazującego kondycję sektora wytwórczego w regionie Nowego Jorku, największego obszaru metropolitalnego w Stanach Zjednoczonych. Nieoczekiwanie wskaźnik zapikował do -9 z +9,6 w kwietniu i prognozie na poziomie +6,5.

Więcej spokoju przyniósł indeks rynku nieruchomości NAHB, który wynosząc w maju 58,00 nie uległ zmianie względem kwietnia.
Nastroje na rynku akcji poprawiła drożejąca ropa, co pozytywnie przekładało się na akcje spółek energetycznych. Sektor ten był najmocniejszym spośród 10 głównych wchodzących w skład indeksu S&P500.
Informacją dnia, która zelektryzowała parkiety był komunikat o zainwestowaniu 1 mld USD w akcje Apple przez wehikuł inwestycyjny Berkshire Hathaway, należący do słynnego inwestora-miliardera Warrena Buffetta. Z miejsca przełożyło się to na wzrost notowań największego na świecie koncernu (około 4 proc.), który ostatnimi czasy nie miał dobrej passy notując w pierwszym kwartale pierwszy od 13 lat spadek przychodów m.in. na skutek spadku sprzedaży iPhone’ów.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 1,00 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,98 proc. zaś Nasdaq zyskiwał 1,23 proc.