Czwartkowy handel przedsesyjny na Wall Street upływa pod znakiem korekty. Kontrakty terminowe na indeks Dow Jones Industrial Average na około dwie godziny przed pierwszym dzwonkiem na rynku kasowym traciły około 0,64 proc., kontrakty na S&P 500 zniżkowały o 0,69 proc., natomiast Nasdaq 100 zniżkowały o blisko 0,81 proc.
Ruch ten następuje po udanej sesji w środę, która przybliżyła główne indeksy do zakończenia tygodnia na plusie. Jednak rosnąca niepewność geopolityczna skłania inwestorów do realizacji zysków i ograniczania ryzyka.
Ropa w górę, inflacja wraca do gry
Jednym z kluczowych czynników wpływających na nastroje jest dynamiczny wzrost cen ropy. Notowania Brent rosną o około 4 proc., przekraczając poziom 106 dolarów za baryłkę, a WTI dochodząc do 93 dolarów.
Drożejąca energia natychmiast przekłada się na obawy inflacyjne. Rynek zaczyna dyskontować scenariusz, w którym banki centralne – w tym Rezerwa Federalna – będą zmuszone utrzymać restrykcyjną politykę pieniężną dłużej, niż wcześniej zakładano. Jeszcze przed eskalacją konfliktu inwestorzy oczekiwali nawet dwóch obniżek stóp procentowych w USA w tym roku, jednak obecnie takie prognozy wyraźnie słabną.
Sprzeczne sygnały z Bliskiego Wschodu
Nastroje pogarszają niejednoznaczne doniesienia dotyczące możliwego zakończenia konfliktu z Iranem. Z jednej strony pojawiają się deklaracje ze strony USA sugerujące gotowość Teheranu do porozumienia, z drugiej – irańskie władze publicznie zaprzeczają prowadzeniu rozmów.
Dodatkowo napięcie zwiększa stanowisko państw Zatoki Perskiej, które potępiły ataki na infrastrukturę energetyczną i zapowiedziały gotowość do obrony. W tle pozostaje kwestia kontroli nad strategiczną Cieśniną Ormuz, kluczową dla globalnych dostaw ropy.
Dane makro i wystąpienia Fed w centrum uwagi
Poza geopolityką inwestorzy będą dziś śledzić także dane makroekonomiczne z USA, w tym cotygodniowy raport o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych.
Istotne będą również wystąpienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej, które mogą dostarczyć wskazówek co do dalszego kierunku polityki monetarnej w obliczu rosnących cen energii.
