Wzrost zapasów ropy w USA w ubiegłym tygodniu okazał się trzykrotnie większy niż oczekiwano. To spowodowało, że cena ropy zaczęła mocno spadać. Już wcześniej presję na spadek cen ropy wywoływały informacje o rekordowym wydobyciu surowca przez Arabię Saudyjską.
Na zamknięciu sesji na giełdzie nowojorskiej kurs baryłki ropy z majowych kontraktów spadał aż o 6,6 proc. do 50,42 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 50,37-53,23 USD. Ropa Brent tanieje o 5,6 proc. do 55,81 USD.
)