W niedzielę Arabia Saudyjska ogłosiła, że od lipca zmniejszy wydobycie o dodatkowy 1 mln baryłek dziennie i podwyższy ceny. Początkowo ropa wyraźnie drożała, na początku sesji o prawie 3 proc. Potem jednak popyt osłabł, bo maklerzy uznali, że redukcja podaży zmniejsza wprawdzie prawdopodobieństwo dalszego spadku ceny surowca, ale w sytuacji słabnącego popytu nie musi determinować jego wzrostu. Analitycy uważają, że rynek nie jest także przekonany co do materializacji zapowiedzi Saudyjczyków.

Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z lipcowych kontraktów rósł o 0,6 proc. do 72,15 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 71,92-75,06 USD. Baryłka ropy Brent z sierpniowych kontraktów drożała na ICE Futures Europe o 0,6 proc. do 76,60 USD. Wcześniej wahała się w zakresie 76,52-78,73 USD.
