Baryłka ropy brent staniała w czwartek o 48 centów do najniższego poziomu od 13 tygodni przebijając poziom 43 USD.
Obawy o globalną nadpodaż surowca w połączeniu ze spowolnieniem gospodarczym sprawiły, że na początku roku ropa staniała do 27,10 USD i była najtańsza od 13 lat. Jednak prognozowany wzrost popytu spowodował niemal podwojenie ceny i w czerwcu ropa kosztowała już 52 USD.
Od czerwcowego szczytu już tylko traciła na wartości – ostatnie dane o zapasach paliw w USA wskazują, że są one już o 12 proc. wyższe niż w ubiegłym roku.
