Najpierw optymizm na rynku wywołały doniesienia The Wall Street Journal, według których Donald Trump jest gotowy zakończyć działania zbrojne w Iranie nawet przed odblokowaniem Cieśniny Ormuz. Prezydent powiedział również we wtorek The New York Post, że USA „nie utrzymają się tam zbyt długo”, pytany ile jeszcze potrwa wojna na Bliskim Wschodzie. Cena ropy jednak nadal rosła. Zaczęła spadać dopiero pod koniec dnia, kiedy pojawiły się doniesienia o deklaracji prezydenta Iranu zakończenia wojny pod warunkiem uzyskania gwarancji bezpieczeństwa. Perspektywa końca konfliktu, który spowodował historyczny szok naftowy na świecie, wywoła największą zniżkę ceny ropy od ponad tygodnia. Analitycy ostrzegają jednak, że zakłócenia, które wystąpiły w marcu na globalnym rynku energii nie znikną nawet gdyby wojnę udało się zakończyć w najbliższym czasie.
- Nawet jeśli konflikt zakończy się jutro, przywrócenie przepływów zajmie tygodnie, a nawet miesiące – powiedział Bloombergowi Shaia Hosseinzadeh, szef inwestycji w OnyxPoint Global Management.
Na zamknięciu sesji na ICE ropa Brent z czerwcowych kontraktów taniała o 3,2 proc. do 103,97 USD. Oznacza to, że w marcu zdrożała o 44 proc., a w pierwszym kwartale o 72,5 proc.
