Ceny ropy w Londynie wzrosły w poniedziałek do poziomu najwyższego od ponad trzech tygodni w reakcji na chłodniejszą pogodę w Europie i USA, która spowodowała zwiększenie popytu na paliwa opałowe - podają brokerzy.
Meteorolodzy zapowiadają chłodniejszą pogodę zarówno w Europie, jak i w USA, gdzie w północno-wschodniej części tego kraju zapotrzebowanie na olej opałowy może w tym tygodniu przewyższyć o 6 proc. normę notowaną o tej porze roku. Na dodatek, analitycy obawiają się, że kraje OPEC, które w połowie marca odbędą w Iranie swoje posiedzenie, mogą zdecydować o cięciu produkcji w II kwartale roku.
Baryłka ropy Brent spod dna Morza Północnego w dostawach na kwiecień zdrożała na giełdzie paliw IPE w Londynie w poniedziałek w południe o 54 centy, czyli 1,2 proc. i kosztuje 46,88 USD. Wcześniej surowiec zdrożał nawet do 46,97 USD za baryłkę - najwyższego poziomu od 27 stycznia.
Ropa w Londynie jest obecnie o prawie 53 proc. droższa niż przed rokiem o tej porze.
Giełda paliw w Nowym Jorku będzie w poniedziałek nieczynna z powodu obchodzonego w USA 21 lutego Dnia Prezydentów. W związku z tym brokerzy spodziewają się dzisiaj w Londynie słabszego handlu niż zazwyczaj.