Inwestorzy obawiają się zaostrzenia polityki władz wobec spółek wydobywczych i ograniczenia możliwości wierceń, a co za tym idzie wydobycia ropy.
– Do 2016-2018 roku będzie to miało znaczący wpływ na podaż – uważa Antoine Halff, szef komórki badawczej w Newedge USA w Nowym Jorku.
W jego ocenie, ewentualne moratorium na nowe odwierty może spowodować ograniczenie podaży ropy od 500 tys. do 1 mln baryłek dziennie.
Ropa z kontraktów z terminem dostawy w grudniu 2018 roku osiągnęła 100,38 USD na NYMEX.
MD, Bloomberg