Do kupna ropy mogły zachęcać ostatnie dane o zapasach, wskazujące na największy tygodniowy spadek podaży surowca w USA od 11 miesięcy. Troy Vincent, analityk ClipperData uważa jednak, że czwartkowy wzrost kursu wynikał tylko z „technicznego kupna” po przełamaniu przez kurs poziomu wsparcia 47 USD.
- Mówiąc o fundamentach, choć zapasy w USA spadają w sierpniu, nie było żadnych byczych doniesień od wczorajszego raportu – powiedział.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z wrześniowych kontraktów rósł o 0,7 proc. do 47,09 USD. W Londynie baryłka ropy Brent z październikowych kontraktów drożała o 1,5 proc. do 51,03 USD.