Rok 2005 był rokiem silnego wzrostu gospodarczego krajów Europy Środkowo-Wschodniej, południowej oraz krajów byłego Związku Radzieckiego - powiedział w środę w Krynicy europarlamentarzysta Dariusz Rosati, prezentując raport "Nowa Europa. Raport z transformacji".
"We wszystkich tych krajach obserwowaliśmy wysokie tempo wzrostu gospodarczego" - powiedział Rosati.
Analiza obejmuje 27 krajów z Europy Środkowej, Europy Południowo- Wschodniej i byłego ZSRR. Według raportu, najszybszy wzrost gospodarczy w 2005 r. osiągnęły kraje bałtyckie. Rozwijają się one w tempie 7-8 proc. rocznie.
Szybkiemu wzrostowi gospodarczemu krajów Europy Środkowo- Wschodniej sprzyjała ekspansja eksportowa na rynki UE oraz napływ funduszy strukturalnych i pomocowych. W krajach byłego Związku Radzieckiego główny czynnikiem pobudzającym wzrost była dobra koniunktura na paliwa i surowce.
Według Rosatiego, tendencją w tych krajach jest nasilanie się napięć politycznych oraz pojawianie się symptomów destabilizacji politycznej. Dotyczy to zarówno krajów Europy Środkowo-Wschodniej, południowej, krajów bałtyckich, a także należących do Wspólnoty Niepodległych Państw.
Rosati powiedział, że celem raportu jest ocena postępów w procesie transformacji oraz integracji gospodarczej krajów Europy Środkowo-Wschodniej w 2005 roku i w pierwszej połowie 2006 roku.
Podkreślił, że wspólną cechą tych krajów jest to, że w latach 1989-1991 rozpoczęły one proces przemian ustrojowych, ukierunkowanych na budowę demokratycznego państwa oraz konkurencyjnej gospodarki rynkowej.
Jego zdaniem, kraje Europy Środkowej najszybciej zbudowały trwałe demokracje parlamentarne i sprawne gospodarki rynkowe. Zintegrowały się z Europą Zachodnią poprzez członkostwo w UE. Państwa Europy Południowo-Wschodniej wybrały podobną drogę, ale poziom zaawansowania reform politycznych i gospodarczych jest w nich niższy. Członkostwo w UE jest dla większości z nich kwestią odległej przyszłości.
Podkreślił, że odmienny kierunek zmian wybrały kraje byłego Związku Radzieckiego. Dominuje w nich system prezydencki i większa centralizacja władzy. W gospodarce nadal dużą rolę odgrywa państwo i czynniki polityczne. Kraje te są mniej otwarte na współpracę międzynarodową.