Sąd w Moskwie poparł werdykt Roskomnadzoru z zeszłego tygodnia dotyczący umiejscowienia danych użytkowników.

LinkedIn i rosyjski nadzór do spraw komunikacji elektronicznej oskarżali się wzajemnie o ignorowanie próśb o omówienie problem.
W 2014 r. Rosja przyjęła przepisy nakazujące zagranicznym firmom internetowym przechowywanie danych rosyjskich użytkowników na serwerach zlokalizowanych w kraju.
Część portal dostosowała się do nowych przepisów, które weszły w życie w zeszłym roku. Inne, w tym między innymi Facebook i Twitter, grają na zwłokę, pomimo groźby ich blokady przez Moskwę.