Import rosyjskiej ropy i produktów naftowych do USA wzrósł w maju o 23 proc. w porównaniu z kwietniem do 844 tys. baryłek dziennie. Oznacza to, że Rosja wyprzedziła Meksyk, który do tej pory był drugim największym dostawcą ropy do USA. Import meksykańskiej ropy wzrósł w maju o mniej niż 3 proc.

Popyt na rosyjską ropę wzrósł w USA głównie z tego powodu, że oferuje ona bez ograniczeń częściowo rafinowany surowiec, jak Mazut 100, który bardzo odpowiada amerykańskim rafineriom przerabiającym wcześniej ropę z Wenezueli i Bliskiego Wschodu. Dostawy z tych kierunków spadły. W przypadku Wenezueli z powodu sankcji, a Bliskiego Wschodu z powodu polityki OPEC+.
- Dostawy z Rosji wydają się dobrym zastępstwem dla wenezuelskiej ropy, szczególnie w sezonie dużego letniego popytu na paliwa – powiedział Shirin Lakhani, dyrektor w Rapidan Energy Group.
Pomimo awansu Rosji pozycja Kanady jako największego dostawcy ropy do USA jest niezagrożona. Sąsiad z północy zaspokaja prawie połowę potrzeb importowych USA. To prawie pięć razy więcej ropy niż dostarcza na ten rynek Rosja.