Rosja nie godzi się na połączenie South Stream z Nabucco

PAP
15-03-2010, 12:06

Rosja zdecydowanie odrzuciła w poniedziałek ewentualność częściowego połączenia konkurencyjnych gazociągów Nabucco i South Stream, promowaną przez dyrektora generalnego włoskiego koncernu ENI w celu redukcji kosztów obu projektów.

"W ogóle o tym nie rozmawiamy - oświadczył rosyjski minister energetyki Siergiej Szmatko, którego cytują rosyjskie agencje. - Dla europejskich konsumentów im więcej gazu, tym lepiej".

South Stream, realizowany przez Gazprom i ENI, ma połączyć Rosję z Bułgarią, biegnąc po dnie Morza Czarnego z ominięciem Ukrainy. W Bułgarii ma się podzielić na dwie nitki - północno-zachodnią do Austrii i Słowenii przez Serbię i Węgry oraz południową m.in. do Włoch przez Grecję.

Popierany przez Unię Europejską projekt Nabucco ma dostarczać gaz z rejonu Morza Kaspijskiego do Europy z ominięciem Rosji, aby zmniejszyć europejską zależność od gazu rosyjskiego.

Podczas sobotniej konferencji w Houston (USA) dyrektor generalny ENI Paolo Scaroni podkreślił, że te dwa projekty wymagają "ogromnych inwestycji".

"Gdyby wszyscy partnerzy postanowili połączyć te dwa gazociągi na pewnym odcinku, moglibyśmy obniżyć wysokość inwestycji i koszty operacyjne oraz zwiększyć globalny zwrot" z inwestycji - oznajmił.

Tygodnik "Newsweek" napisał w swym rosyjskim wydaniu, że uwagi Scaroniego bardzo zirytowały Gazprom. Źródło w rosyjskim koncernie, zastrzegające sobie anonimowość, wspomniało nawet o "zdradzie".

"ENI było dotąd partnerem Gazpromu w South Stream i jedynym prawdziwym sojusznikiem w walce z Nabucco" - pisze gazeta.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Rosja nie godzi się na połączenie South Stream z Nabucco