Celem redukcji wydatków jest ograniczenie wzrostu deficytu budżetowego i zadłużenia. Cięcia wydatków mają dotyczyć głównie nakładów na projekty gospodarcze i infrastrukturalne. Nie obejmą natomiast wydatków na wojsko i programy socjalne, twierdzą źródła Bloomberga. Według agencji, jeśli zrealizowane zostaną maksymalne planowane redukcje wydatków, wyniosą one łącznie około 2 bln rubli, czyli około 0,8 proc. PKB.
Zgodnie z obecnym planem budżetowym, całkowite wydatki mają wynieść w tym roku 44,1 bln rubli, a deficyt prognozowany jest na 3,8 bln rubli, czyli około 1,6 proc. PKB.
Bloomberg zaznacza, że redukcja wydatków rozpocznie się po podjęciu formalnej decyzji, co może jeszcze potrwać, bo wymaga zatwierdzenia przez parlament.
Gwałtowny wzrost cen ropy po ataku USA i Izraela na Iran ostatniego dnia lutego jest doskonałą wiadomością dla Kremla, bo wcześniej sytuacja finansowa Rosji nie przedstawiała się dobrze. Wpływy do budżetu z eksportu ropy były w lutym najniższe od napaści Rosji na Ukrainę w 2022 roku, do tego z powodu sankcji rosyjska ropa była oferowana z dużą zniżką. Niskie ceny ropy i wpływy z eksportu surowca skłoniły władze do obniżenia jej zakładanego poziomu w tzw. regule budżetowej. To było jednym z głównych powodów decyzji o redukcji wydatków.
