Wysokość tegorocznego deficytu budżetowego Rosji szacowana jest na ok. 1,6 bln rubli, przypomina agencja. Rosja nie ma szans na pożyczenie pieniędzy na rynkach zagranicznych z powodu sankcji nałożonych na nią za napaść na Ukrainę, a także widmo pierwszej od ponad 100 lat niewypłacalności, które może stać się rzeczywistością już na początku maja.

- Narodowy Fundusz Majątkowy będzie głównym źródłem finansowania wydatków w bliskiej przyszłości – powiedział Siłuanow. – Jeśli wpływy budżetowe będą większe niż planowano, będziemy mniej brać pieniędzy z funduszu. Jeśli będzie odwrotnie, weźmiemy z niego więcej – dodał.
Minister finansów podkreślił, że zostanie wprowadzony limit wydatków, który ma zapobiec wyczerpania pieniędzy z funduszu.
Rosja chce wykorzystać 50 mld rubli z Narodowego Funduszu Majątkowego na zwiększenie kapitału Gazprombanku, aby umożliwić mu finansowania projektów infrastrukturalnych.
Siłuanow powiedział, że Rosja nie będzie pożyczać w tym roku na krajowym rynku. Liczy na stopniowy powrót na niego w przyszłym roku jeśli inflacja i notowania rządowych obligacji się ustabilizują.