Rosja rozpoczęła działania nękające

opublikowano: 20-08-2013, 00:00

Klucz do podpisania umowy UE z Ukrainą leży w zwolnieniu Julii Tymoszenko i jej wyjeździe za granicę.

Perspektywy podpisania na szczycie partnerstwa wschodniego w Wilnie (28-29 listopada) gotowej umowy stowarzyszeniowej Unii Europejskiej z Ukrainą są marne i bez ingerencji strony trzeciej. Klucz leży w zwolnieniu Julii Tymoszenko i jej wyjeździe za granicę. Wiktor Janukowycz by na to przystał, gdyby uzyskał gwarancje, że była premier i jego prezydencka rywalka nie rozpocznie emigracyjnej działalności politycznej. Julia nigdy się na taki warunek nie zgodzi, bo oczywiście od pierwszego dnia rozpocznie — i tak kółko się zamyka.

Zobacz więcej

Julia Tymoszenko (FOT. MW)

Prezydent Władimir Putin nie chce być jednak biernym kibicem tej rozgrywki. Dlatego nakazał rozpoczęcie działań nękających, które mają Ukrainie wybić z głowy podpisywanie umowy. A wiadomo, że jak nie wyjdzie w Wilnie, to temat spadnie z agendy na długie lata. Rosja zaostrzyła kontrole celne na granicy z Ukrainą oraz rozpuściła groźbę wprowadzenia nowych restrykcyjnych procedur. Cel tej wojny handlowej jest wyjątkowo jasny. Moskwa ma dla Kijowa tę samą od lat ofertę pełnoprawnego członkostwa w planowanej Unii Euroazjatyckiej, odtwarzającej terytorialnie w znacznym stopniu Związek Radziecki, ale wzorowanej na UE.

Partnerstwo wschodnie nie jest ulubionym bohaterem literackim Komisji Europejskiej. Tak naprawdę ma w Brukseli status kaprysu Polski, formalnie wspartej na początku przez Szwecję. Dlatego siedzenie Ukrainy okrakiem na unijno-rosyjskim płocie jest dla wielu państw zachodnich sytuacją bardzo wygodną. Sytuacja w najbliższym czasie jest podwójnie złożona, albowiem już 5-6 września Sankt Petersburg gości szczyt G20 i pierwszoplanowym zadaniem globalnej polityki staje się udobruchanie przez Władimira Putina obrażonego Baracka Obamy. Nikt z uczestników unijnych nie będzie zaogniał szczytu wyciąganiem kwestii Ukrainy…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu