W lipcu ubiegłego roku Rosja wysłała na anektowany w 2014 roku Krym cztery turbiny kupione wcześniej od Siemensa. Niemiecki koncern poinformował, że stało się to bez jego wiedzy i zgody. W ramach europejskich sankcji nałożonych na Rosję zakazano dostaw elementów infrastruktury energetycznej na Krym. Wysłanie turbin na anektowany przez Rosję półwysep spowodowało niezadowolenie w Berlinie i doprowadziło do nałożenia kolejnych sankcji na Rosję.

Reuters pisze, że pytani przez niego eksperci uważają iż bez pomocy Siemensa lub związanych z nim specjalistów byłoby trudno uruchomić turbiny, a także sterujące ich pracą oprogramowanie.
W wydanym oświadczeniu rosyjski resort energii poinformował, że jeden z dwóch bloków energetycznych w nowej elektrowni w Symferopolu przeszedł udane testy.
Rosja pracuje nad drugą elektrownią gdzie zainstalowano turbiny Siemensa, w Sewastopolu. Władze oczekują, że obie elektrownie zaczną generować prąd jesienią tego roku.
Po odcięciu od sieci energetycznej Ukrainy Krym miał problem z dostateczną podażą prądu. Dochodziło do jego czasowych wyłączeń. Dwie nowe elektrownie mają zlikwidować problemy.