Rosja wyciąga lotnicze pazurki

Mira Wszelaka
opublikowano: 19-03-2007, 00:00

Moskwa grozi zamknięciem obszaru lotniczego dla niektórych unijnych linii. Byłoby to jednak swoiste wypowiedzenie wojny.

Eksperci twierdzą, że Moskwa tylko straszy blokadą ruchu

Moskwa grozi zamknięciem obszaru lotniczego dla niektórych unijnych linii. Byłoby to jednak swoiste wypowiedzenie wojny.

Czyżby niebo nad Rosją miało się nieco przerzedzić? Taki scenariusz mógłby się sprawdzić, gdyby Moskwa zdecydowała się na wprowadzenie retorsji wobec niektórych przewoźników z Unii. O takich planach poinformowała Federalna Służba Aeronawigacyjna (FSA). Zarzuciła europejskim przewoźnikom nieprzestrzeganie przepisów regulujących ruch powietrzny nad Rosją. Tajemnicą jest jednak to, kto mógłby stać się celem rosyjskiego odwetu.

— Nie chcemy szkodzić ich reputacji, póki problemy te są omawiane z władzami lotniczymi Unii — ucina Andriej Prianisznikow, rzecznik FSA.

W lutym — na mocy decyzji władz Rosji podjętej po konsultacjach z Komisją Europejską — zakazem lotów do Unii objętych zostało dziewięciu przewoźników z Rosji.

Zdaniem Tomasza Dziedzica, eksperta rynku lotniczego w Instytucie Turystyki, jest mało prawdopodobne, by Rosja zdecydowała się na wprowadzenie restrykcji.

— To strachy na Lachy i klasyczna rosyjska reakcja na to, co się stało kilka tygodni temu. Zadziałało mocarstwowe ego. Przecież Rosji nikt nie będzie mówił tego, co ma robić. Musi odreagować swoje kompleksy — uważa Tomasz Dziedzic.

Jego zdaniem, Rosja nie może sobie pozwolić na wprowadzenie ograniczeń, bo byłoby to swoiste wypowiedzenie wojny.

Tymczasem zdaniem FSA, od lipca 2006 do lutego 2007 r. tylko w rejonie Moskwy zanotowano 18 przypadków przekroczenia przez samoloty należące do linii lotniczych z krajów UE wyznaczonego pułapu lotu oraz pięć przypadków wejścia w zakazane strefy. Zarejestrowano także przypadki łamania przepisów przekraczania granicy państwowej Rosji.

„Badania wykazały, że tylko dzięki szybkiej reakcji kontrolerów lotów i ich sprawnej współpracy z siłami obrony powietrznej udało się uniknąć bardziej niebezpiecznego rozwoju wydarzeń oraz poważnych następstw w ruchu lotniczym nad gęsto zaludnionymi obszarami” — oświadczyła FSA.

Jej zdaniem, przyczyną naruszeń była niesubordynacja załóg i niewystarczający poziom wyszkolenia pilotów.

— Jeśli władze lotnicze Unii nie podejmą natychmiastowych działań w celu poprawy sytuacji, FSA zmuszona będzie wprowadzić praktykę odmawiania zgody na loty w obszarze powietrznym Rosji tym liniom, które zostaną przyłapane na nieprzestrzeganiu przepisów — oznajmił Andriej Prianisznikow.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu