Od lat 80. ubiegłego wieku właścicielem Citgo jest spółka Petroleos de Venezuela (PDVSA). Państwowy koncern naftowy z Wenezueli użył ostatnio 49,9 proc. akcji amerykańskiej spółki jako zabezpieczenia pożyczki otrzymanej od Rosneftu. Jeżeli PDVSA nie odda pieniędzy na czas rosyjski państwowy koncern naftowy niemal z pewnością obejmie kontrolę nad Citgo. Wystarczy, że kupi trochę więcej obligacji PDVSA.

Amerykanie są zaniepokojeni taką perspektywą. Niedawno grupa kongresmenów z obu partii wystosowała list do administracji prezydenta Donalda Trumpa w tej sprawie. Ostrzegają, że przejęcie kontroli nad Citgo przez Rosję będzie dużym problemem dla bezpieczeństwa narodowego.
- Jesteśmy skrajnie zaniepokojeni, bo kontrola Rosneftu nad dużym dostawcą energii może być śmiertelnym zagrożeniem dla amerykańskiego bezpieczeństwa energetycznego, wpłynąć na dostępność i cenę benzyny dla amerykańskich konsumentów, a także wystawić krytyczną infrastrukturę USA na zagrożenie – napisała w liście do sekretarza skarbu, Steve’a Mnuchina, grupa senatorów, której przewodzą Marco Rubio, Republikanin z Florydy, oraz Bob Menendez, Demokrata z New Jersey.
Amerykańscy politycy przekonują, że „Rosja ma dużo do zyskania dzięki transferowi aktywów PDVSA-Rosneft-Citgo”. Podkreślają, że choć Wenezueli lub PDVSA nie zabraknie pieniędzy w najbliższym czasie, to można obawiać się iż stanie się to do końca tego roku. To nie stanie się w tym tygodniu, przyznaje Francisco Monaldi zajmujący się polityką energetyczną państw Ameryki Południowej w Baker Institute.
- Mogą jednak ogłosić niewypłacalność przy najbliższej dużej płatności w październiku lub listopadzie – powiedział.