Siergiej Dankwert, rosyjski minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo żywności, odwołał wizytę w Polsce. Co to oznacza?
Szefowie 75 skontrolowanych przez rosyjskich inspektorów weterynaryjnych zakładów mleczarskich są coraz bardziej zniecierpliwieni oczekiwaniem na wyniki kontroli. Branża czeka na jakikolwiek sygnał w tej sprawie. Niestety, ani oficjalnej informacji, ani przecieku w sprawie listy mleczarni dopuszczonych do eksportu na rynek rosyjski, dotąd nie było. Duże nadzieje na uzyskanie tych informacji oraz harmonogramu kolejnych kontroli przedstawiciele polskich firm wiązali z zaplanowanym na początek grudnia przyjazdem wiceministra rolnictwa Federacji Rosyjskiej, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo żywności. Niestety.
— Wizyta ministra Siergieja Dankwerta została odwołana — poinformował wczoraj Jerzy Pilarczyk, wiceminister rolnictwa.
Nikołaj Zachmatow, przedstawiciel handlowy Federacji Rosyjskiej w Polsce, uspokajał, że Rosja jest „bardzo zainteresowana importem wyrobów mleczarskich z Polski”. Podkreślał jednak, że zależy jej na pozyskaniu pewnych partnerów, którzy będą w stanie zapewnić regularne dostawy i w pełni zaspokoić oczekiwania rosyjskich odbiorców.
— Wierzę, że lista zakładów dopuszczonych do handlu z Rosją zostanie przedstawiona jeszcze w tym roku — optymistyczne komentował Przemek Pohrybieniuk, członek zarządu polskiego Danone, którego zakłady, przed zablokowaniem eksportu, sprzedawały do Rosji około 20 proc. całej produkcji.
Czy tak się stanie? Trudno powiedzieć.
— Mimo ustaleń nie ma postępów — ani w złą, ani w dobrą stronę. Uzyskałem zapewnienie, że Siergiej Dankwert w najbliższym czasie przyjedzie do Polski — mówił podczas wczorajszej wizyty w Moskwie wicepremier Jerzy Hausner