Rosjanie otwierają drzwi

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 08-12-2006, 00:00

Trzech miliarderów z Rosji dało pracę 20 polskim menedżerom. Teraz pozwolą zarobić dziesiątkom, a być może setkom polskich firm.

Biorąc pod uwagę obecny klimat polityczny na osi Warszawa — Moskwa i problemy z eksportem polskiego mięsa do Rosji, niewiele osób w Polsce wierzy w możliwość szybkiej poprawy wzajemnych relacji handlowych. Okazuje się jednak, że nie jest to wcale takie nierealne. Oto bowiem dzięki trzem rosyjskim oligarchom-multimiliarderom, którym przewodzi Michaił Fridman, pojawiło się w tej sprawie dość wyraźne światełko w tunelu.

Zakupy w Warszawie

Kontrolowana przez nich i notowana na giełdzie w Londynie firma X5 Retail Group, do której należy największa sieć handlu detalicznego w Rosji (supermarkety Pieriekriostok, dyskonty Piatieroczka) otworzyła właśnie biuro handlowe w Warszawie.

— Biuro będzie obsługiwać nie tylko kontrahentów z Polski, ale także z innych krajów Europy. Mam nadzieję, że dzięki temu zwiększy się udział polskich produktów i marek na półkach naszych sklepów, który obecnie w sieci Pieriekriostok wynosi już blisko 10 proc. (m.in. Dosia, Kamis, Bella, Hortex, Tymbark, Rolnik) — mówi Paweł Musiał, wiceprezes X5 Retail Group i prezes sieci Pieriekriostok, który do pracy w Rosji ściągnął z Polski już blisko 20 menedżerów.

Choć warszawskie biuro dopiero rozpoczęło działalność, już pracuje nad wprowadzeniem na rosyjski rynek dużej polskiej firmy spożywczej. Paweł Musiał nie ujawnia jej nazwy. Jedno jest pewne. Chętnych do współpracy z siecią na pewno nie zabraknie.

— Szukamy produktów, które uzupełniłyby ofertę naszych sklepów (na zasadach wyłączności), a także dostawców wyrobów pod marką naszej sieci — dodaje Paweł Musiał.

Rosjanie nie będą jednak kupować wszystkiego.

— Przy coraz silniejszej ochronie rosyjskiego rynku (wysokie cła itd.) import jest utrudniony, ograniczony głównie do niszowych produktów albo takich, których nie można kupić na rynku rosyjskim — mówi Paweł Musiał.

I takich właśnie, atrakcyjnych z rosyjskiego punktu widzenia, produktów jego firma będzie szukać na rynku polskim i w innych krajach regionu. Wiceprezes X5 Retail Group podkreśla, że jedynym skutecznym sposobem na to, by zaistnieć na rosyjskim rynku z szeroką ofertą produktów, jest uruchomienie tam produkcji.

— Polscy producenci muszą sobie uświadomić, że z biegiem czasu coraz trudniej będzie wejść na rynek rosyjski. Im dłużej firmy polskie będą z tym zwlekały, tym trudniej będzie im na nim zaistnieć — twierdzi Paweł Musiał.

Biorąc pod uwagę nie najlepszy klimat stosunków polsko-rosyjskich i trudności polskich firm w robieniu interesów ze Wschodem, nie powinno dziwić, że otwarcie w Warszawie biura przez lidera rosyjskiego handlu detalicznego budzi wielkie nadzieje naszych biznesmenów.

— To wspaniała wiadomość. Mam nadzieję, że otwarcie takiego biura w Warszawie, a także fakt, że w rosyjskiej sieci pracuje wielu menedżerów z Polski, pomoże naszym firmom w robieniu interesów na rynku rosyjskim — mówi Marian Owerko, prezes Bakallandu oraz stowarzyszenia Food Business Group, skupiającego kilkanaście polskich firm spożywczych.

Marian Owerko liczy, że takie działania przyniosą przełom i wpłyną na trwałe ocieplenie stosunków polsko-rosyjskich.

— To bardzo ważne dla polskich firm. Rynek rosyjski przez bliskość, wielkość i dynamikę rozwoju jest dla naszych firm bardzo atrakcyjny. Niestety, dotychczas przegrywamy na nim z firmami z krajów Europy Zachodniej — mówi Marian Owerko.

Mocarstwowe plany

Do tego, że warto mieć dobre relacje z X5 Retail Group, zachęcają mocarstwowe plany jej dalszego rozwoju. I to nie tylko w Rosji.

— Nasz cel na najbliższe pięć lat to dynamiczny rozwój sieci w Rosji i na Ukrainie, by w 2011 r. osiągnąć obroty na poziomie 20 mld USD i stać się jedną z pięciu największych sieci handlowych w Europie, obok takich potęg jak Carrefour czy Metro — mówi Paweł Musiał.

W tym roku grupa spodziewa się wzrostu przychodów o ponad 40 proc. — do 3,5 mld USD. W takim tempie rośnie już od kilku lat.

Polska na celowniku?

Cel Michaiła Fridmana i jego wspólników wydaje się prosty. W ciągu kilku lat chcą zostać głównymi rozgrywającymi na rynku handlu detalicznego w Rosji i na Ukrainie. A co będzie potem?

— Kiedy urośniemy, z pewnością zaczniemy się rozglądać za możliwościami ekspansji w kolejnych krajach. Niewykluczone, że także w Polsce. Już teraz mamy propozycje przejęć w tym regionie, ale na razie się na to nie decydujemy — mówi Paweł Musiał.

Właśnie w tym roku X5 Retail Group weszła na rynek ukraiński. Na razie ma tam kilka sklepów, ale w ciągu kilku lat dzięki rozwojowi organicznemu i przejęciom ma stać się numerem jeden. Kolejne przejęcia planowane są także w Rosji (m.in. sieci hipermarketów Karusel).

Przełamywanie lodów

Chcąc nie chcąc, ze swoim doświadczeniem i kontaktami Paweł Musiał może stać się w Polsce ambasadorem rozwoju polsko-rosyjskiej współpracy gospodarczej. Ma jednak do Polaków sporo uwag krytycznych.

— Po kilku latach spędzonych w Rosji bardzo mnie razi jednostronny i najczęściej negatywny obraz Rosji przedstawiany w Polsce i polskich mediach. Tymczasem w rosyjskich kręgach biznesowych nie ma antypolskiego nastawienia, a rosyjska gospodarka rozwija się w oszałamiającym tempie, stwarzając wielkie możliwości biznesowe firmom i menedżerom z zagranicy — mówi Paweł Musiał.

Podkreśla, że wbrew obiegowym opiniom, w wielu miastach Rosji żyje się dziś lepiej niż w Polsce.

— Płace rosną średnio o 20 proc. rocznie. Na przykład kasjerka w Moskwie zarabia już 500 USD. To dużo więcej niż w Polsce. Prawda jest taka, że za dziesięć lat Rosja będzie jednym z największych rynków konsumenckich świata. Trzeba sobie uświadomić, że tylko ten, kto teraz na ten rynek wejdzie, będzie się na nim liczyć — uważa wiceprezes X5 Retail Group.

W związku z licznymi telefonami do redakcji podajemy kontakt do X5 Retail Group:

Biuro X5 Retail Group w Warszawie: ul. Grottgera 9A/8; telefon: 22-841-60-96

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu