Rosjanie pożegnają zachodnie technologie

Karol Kopańko
opublikowano: 2014-08-16 13:49

Rosjanie cierpią z powodu zakazu importowania żywności, ale bardziej dotkliwe mogą okazać się sankcje technologiczne. Władimir Putin chce uniezależnić kraj od zachodnich koncernów.

Rosyjscy użytkownicy chcący pobrać pakiety oprogramowania Java ze stron amerykańskiej firmy Oracle, są witani komunikatem o nałożeniu embargo na kraj, w którym przebywają, informował ostatnio portal technologiczny ZDNet. Uniemożliwia im to pobranie sterowników dla języka programowania, który wykorzystywany jest w praktycznie wszystkich nowoczesnych urządzeniach – od smartfonów, przez komputery po centra danych.  

FOT. iStock

Doniesienia te zbiegły się w czasie z ogłoszeniem przez Władimira Putina planu technologicznego uniezależnienia się od Stanów Zjednoczonych. Już pod koniec lipca agencja Bloomberg informowała o działaniach rosyjskiego parlamentu, który chce wprowadzić nakaz korzystania z programów i sprzętu wyprodukowanych w Rosji. Miałyby mu podlegać wszystkie instytucje publiczne. 

- Chodzi tu oczywiście o sankcje. Jeśli wziąć pod uwagę napięcia międzynarodowe, zastąpienie importu lokalnym oprogramowaniem i sprzętem jest kluczowe dla zapewnienia samowystarczalności – mówi agencji Bloomberg Andriej Czernogorow, sekretarz Komisji Sprzętu i Oprogramowania.  

Nasz wschodni sąsiad w znaczącym stopniu jest uzależniony od dostaw z Zachodu. Tylko 10 proc. zapotrzebowania na sprzęt jest pokrywane z krajowej produkcji. Nieco lepiej wygląda to w przypadku oprogramowania, choć wciąż 67 proc. programów ma swoje korzenie poza granicami Rosji.  

Proces izolowana się od zachodniej „myśli technologicznej” zaczął się już 4 lata temu. To właśnie wtedy Putin ogłosił program rządowej przesiadki z Windowsa na zmodyfikowaną, rosyjską wersję Linuxa, rodziny systemów operacyjnych rozpowszechnianych na zasadzie wolego oprogramowania, które każdy może dowolnie modyfikować.  

Dla zachodnich korporacji rosyjski rynek jest jednym z kluczowych ze względu na szybki wzrost. W zeszłym roku przychody największych informatycznych firm – Microsoftu, HP, IBM, Cisco, Oracle i SAP – wyniosły tam 8,1, mld USD. Rosja jest także ojczyzną kilku firm informatycznych liczących się w świecie, jak np. Kaspersky Lab, tworzącej programy antywirusowe, czy ABBYY, która opracowuje programy do skanerów. A już niedługo Rosja ma się także stać producentem procesorów.  

Dotychczas na tym rynku rządziły amerykańskie korporacje – Intel i AMD. Rosja obawia się, że zostawiają oni w swoich produktach furtki umożliwiające zdalny dostęp do komputerów. Dlatego już w przyszłym roku do ministerialnych komputerów mają trafić Bajkały – procesory rosyjskiej produkcji, choć oparte o strukturę opracowaną w Stanach. Rządowy rynek w Rosji ma być warty 1,3 mld USD.  

- Pomysł wspierania lokalnych technologii jest uzasadniony, ale jego wprowadzenie w życie może faworyzować mniej efektywne rozwiązania – komentuje Nikołaj Komlew, szef Rosyjskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Informatycznych.