Rosjanie sprawdzą firmy drobiarskie

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-05-19 00:00

Trzech rosyjskich inspektorów prześwietli tym razem 39 zakładów. Najwięcej drobiarskich. Na pierwszy ogień poszedł Sadrob z Płocka.

Wczoraj ruszyła długo oczekiwana trzecia tura kontroli rosyjskich inspektorów weterynaryjnych w zakładach przemysłu spożywczego, ubiegających się o uprawnienia do eksportu na rynek rosyjski. Tym razem trzech inspektorów pod lupę weźmie zakłady drobiarskie, paszowe i jajczarskie — jest ich łącznie 39.

— Rosyjscy inspektorzy zażyczyli sobie, aby na początku jeden zakład drobiarski oraz jeden zakład paszowy skontrolować wspólnie. Potem się rozdzielą — mówi Leszek Kawski, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa, który brał wczoraj udział w pierwszej wspólnej kontroli w Płockich Zakładach Drobiarskich Sadrob.

Inspektorzy kontrolowali m.in. dokumenty związane z nadzorem weterynaryjnym i oglądali cały zakład. Leszek Kawski uważa, że wyniki kontroli w tym i innych zakładach drobiarskich będą pozytywne, bo te perfekcyjnie się do niej przygotowały, wyciągając wnioski z uprzednio przeprowadzonych kontroli w zakładach mięsa czerwonego oraz zakładach mleczarskich. W przygotowaniach do kontroli pomagało firmom także powołane niedawno Polsko-Rosyjskie Stowarzyszenie Handlowe, którego współtwórcą jest specjalizująca się w eksporcie mięsa na rynek rosyjski firma Alsero.

— Jesteśmy przekonani, że pomyślnie przejdziemy kontrolę. Rosja była naszym największym odbiorcą i bardzo nam zależy na powrocie na jej rynek. W lipcu 2004 r. nabyliśmy pakiet kontrolny udziałów w rosyjskiej spółce handlowej Dobrynia, która miała rozwijać sprzedaż w tamtejszych sieciach handlowych. Niestety, dwa miesiące później eksport polskich przetworów mięsnych został zablokowany i wszystko stanęło — mówi Aleksander Wolf reprezentujący wielkopolską firmę Profi, którą rosyjski inspektor odwiedzi 25 maja.