Rosjanom nie uda się zniechęcić PKN do Możejek

Paweł Janas
opublikowano: 23-08-2006, 00:00

Orlen kończy rozmowy w sprawie 800 mln EUR kredytu pomostowego. Wkrótce wyśle też do Komisji Europejskiej wniosek o zgodę na fuzję.

Jednym z priorytetów PKN Orlen jest ostateczne przejęcie litewskiej Mażeikiu Nafta (Możejki). Trwają przygotowania do zakończenia transakcji. Spółka deklaruje, że ma 300 mln USD wolnych środków oraz linie kredytowe na blisko 650 mln EUR.

— Dodatkowo 800 mln EUR mamy otrzymać z kredytu konsorcjalnego. Jego spłata zostanie zapewne rozłożona na pięć lat. Na finiszu są także rozmowy z konsorcjum banków, które udzieli nam 800 mln EUR kredytu pomostowego. Jego spłatę zrefinansuje emisja euroobligacji przewidywana wkrótce po zakończeniu transakcji. Emitentem będzie zapewne to samo konsorcjum banków, które obecnie organizuje finansowanie pomostowe. Data emisji euroobligacji zależy z kolei od daty zamknięcia transakcji zakupu Możejek — informuje Paweł Szymański, członek zarządu PKN Orlen ds. finansowych.

Papiery do komisji

Na zakup 53,7 proc. akcji od Jukosu oraz 30,66 proc. należących do rządu litewskiego Orlen musi wydać 2,344 mld USD. Program inwestycyjny w Możejkach obliczany jest na 720 do 950 mln USD w ciągu pięciu lat.

Trwają także przygotowania do transakcji od strony prawnej.

— Na początku sierpnia notyfikowaliśmy wniosek Komisji Europejskiej i po uzyskaniu jej uwag złożymy wniosek formalny o zgodę na przejęcie Możejek — mówi Igor Chalupec, prezes PKN Orlen.

Orlen informował także wcześniej, że musi uzyskać zgodę urzędów antymonopolowych Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

— Decyzji jeszcze nie ma. Postępowanie jest w toku — dodaje szef płockiej spółki

Przewrotny wniosek

Podkreśla, że trwająca już niemal miesiąc przerwa w dostawach rosyjskiej ropy do Możejek nie zniechęciła Orlenu do przeprowadzenia transakcji.

— Wręcz przeciwnie. Sytuacja może mieć charaktr przejściowy. Jeśli nie stoją za nią powody niebiznesowe, to utwierdza nas w przekonaniu, że udało nam się kupić bardzo interesującą firmę — zaznacza szef Orlenu.

Jego zdaniem nie ma także powodów do niepokoju, jeśli chodzi o dostawy ropy do Możejek.

— Rozważane przez nas wcześniej scenariusze sprawdzają się w 100 proc. Całość dostaw ropy bez problemów dociera przez Butyngę, a rafineria pracuje na pełnych obrotach — dodaje prezes Chalupec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu