Rosną długi w branży reklamowej

opublikowano: 29-09-2019, 22:00

Małe agencje reklamowe są winne swoim partnerom 91,5 mln zł. To prawie trzy razy więcej niż pięć lat temu.

W I półroczu 2019 wydatki na reklamę w Polsce wzrosły jedynie symbolicznie. Po sześciu miesiącach ich dynamika w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. wyniosła zaledwie 1,2 proc. Stagnacja w branży odbija się na kondycji działających w niej spółek. Z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) wynika, że długi agencji reklamowych w ciągu pięciu lat wzrosły niemal trzykrotnie. Jeszcze w 2014 r. spółki z branży miały 32,1 mln zł zaległości wpisanych do KRD. Średnie zadłużenie wynosiło 14,5 tys. zł, a w bazie danych KRD widniało 2208 takich podmiotów. Dziś ich konto obciąża kwota 91,5 mln zł.

Średnia zaległość to 24,5 tys. zł, a w rejestrze wpisane są 3733 firmy. Są to agencje reklamowe i marketingowe zajmujące się m.in. tworzeniem strategii reklamowych i realizacją kampanii, świadczące usługi kreatywne, lokujące reklamy w mediach, internecie i na nośnikach zewnętrznych oraz projektujące stoiska wystawowe. To również podmioty zajmujące się badaniami rynku, public relations oraz wydawnictwa przygotowujące m.in. foldery, ulotki i gazety firmowe dla klientów.

— Świat reklamy jest postrzegany przez pryzmat wielkich sieciowych agencji, obsługujących duże koncerny z gigantycznymi budżetami. Tymczasem na rynku działa rzesza niewielkich agencji, które świadczą szeroko rozumiane usługi reklamowe, badawcze, wydawnicze, wspierając firmy w komunikacji marketingowej i dotarciu do klientów. To głównie ich problemy finansowe odbijają się w bazie danych KRD — tłumaczy Adam Łącki, prezes KRD.

Najwięcej zadłużonych agencji, które figurują w bazie danych KRD, to firmy zarejestrowane jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Jest ich aż 3063. Ich łączny dług wynosi 72,1 mln zł, a rekordzista z tego grona ma do oddania 1,9 mln zł. Kolejną najbardziej zadłużoną grupą są spółki z ograniczoną odpowiedzialnością — 593 takie podmioty zalegają kontrahentom ze spłatą 17,9 mln zł. Najwyższa zaległość w tej kategorii to 1,1 mln zł. Agencje reklamowe najwięcej winne są funduszom sekurytyzacyjnym oraz windykatorom, do których trafiły długi takich firm wobec banków, leasingodawców i ubezpieczycieli.

Mowa tu o kwocie rzędu 34,5 mln zł. Duże zaległości agencje mają także w stosunku do banków — 17,3 mln zł — oraz telekomów, dostawców internetu i telewizji (6 mln zł). Ponadto agencje są winne 4,2 mln zł faktorom i 3,2 mln zł leasingodawcom. Mają one 1,1 mln zł zaległości wobec domów mediowych, firm zajmujących się badaniami rynku, wywiadowni gospodarczych, a także portali internetowych i spółek telemarketingowych. Ponadto na liście ich wierzycieli znajdują się podmioty poligraficzne i wydawnicze, które mają do odzyskania 1,3 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy