Wartość kontraktu na Średnią Przemysłową Dow Jones rośnie o 0,4 proc., a kontraktów na S&P500 i Nasdaq 100 o ok. 0,5 proc.
Amerykańskie rynki akcji rosły po 5 listopada, kiedy Trump wygrał wybory prezydenckie w USA. Inwestorzy oczekują zapowiadanej przez niego deregulacji i zmniejszenia podatków. Eksperci podkreślają również, że Trump wskazywał podczas swojej pierwszej kadencji w swoich wypowiedziach wyniki amerykańskich rynków akcji za miarę swojego sukcesu jako prezydenta. Dlatego jego polityka powinna być dla nich korzystna.
- Robię to od 49 lat i prawdopodobnie przechodzimy od najbardziej niesprzyjającej biznesowi administracji do jej przeciwieństwa – powiedział w CNBC Stanley Druckenmiller, szef Duquesne Family Office. – Uczucia prezesów są gdzieś między ulgą a euforią...my wierzymy w ducha przedsiębiorczości – dodał.
Nastroje na rynkach poprawiły doniesienia The Wall Street Journal, że wśród ogłaszanych w pierwszej kolejności decyzji Trumpa nie będzie wprowadzenia zapowiadanych przez niego podczas kampanii ceł. Zleci natomiast dochodzenie w sprawie relacji handlowych z Chinami, Kanadą i Meksykiem, które ma wykazać czy nie stosują one nieuczciwych praktyk. Trump ma natomiast sięgnąć o nadzwyczajne uprawnienia w sprawie energii, co ma spowodować spadek jej kosztów, wynika z nieoficjalnych doniesień z kręgu osób zbliżonych do prezydenta-elekta. Chodzi m.in. o udostępnienie branży naftowej terenów do odwiertów, które zablokowała administracja Joe Bidena.
