Rosną nadzieje na obniżkę stóp

BK
opublikowano: 2006-01-17 00:00

Wskaźnik cen konsumpcyjnych zaskoczył rynek. To otwiera RPP drogę do cięć. O 50 pkt baz?

Ostatni miesiąc 2005 r. przyniósł spadek inflacji do zaledwie 0,7 proc. rocznie. To najlepszy wynik w Europie. W stosunku do listopada ceny spadły o 0,2 proc. — poinformował Główny Urząd Statystyczny.

To rezultat nieznacznie lepszy od prognoz rynkowych, które wynosiły średnio 0,8 proc.

— Korzystne dane o indeksie cen wzmagają oczekiwania na obniżkę stóp — uważa Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Ceny żywności były o 1,5 proc. niższe niż przed rokiem. Potaniała odzież (o 5,2 proc.) i obuwie (o 8,6 proc.). O 2,3 proc. podrożał transportu, głównie ze względu na droższe paliwa (wzrost o 6,4 proc.).

— Inflacji pomógł skumulowany efekt umocnienia złotego obserwowanego od kilkunastu miesięcy — mówi ekonomista BZ WBK.

Zdaniem Janusza Jankowiaka, ekonomisty Bre Banku, ważna dla rynku będzie projekcja inflacji.

— Uważam, że inflacja nie wróci do celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 proc., do końca 2007 r. Niska inflacja w połączeniu z wolniejszym od potencjalnego tempem wzrostu gospodarczego otwiera drogę do redukcji stóp procentowych jeszcze o 50 pkt baz. — uważa Janusz Jankowiak.

Dziś główna stopa NBP wynosi 4,5 proc., a realne stopy procentowe są w Polsce najwyższe w UE.

Za obniżkami przemawiają także dane płynące z firm. Po dwóch miesiącach wysokiej dynamiki płac w grudniu spadła ona do 1,5 proc.

— Słabsze od oczekiwań wskaźniki dowodzą, iż ostatnie dobre wyniki były efektem jednorazowych przesunięć płatności premii. Dynamika płac rośnie, jednak delikatnie i nie zagraża inflacji, gdyż szybciej od niej rośnie wydajność pracy — zauważa Piotr Bujak.

O poprawie sytuacji na rynku pracy świadczy natomiast 2,5-procentowy wzrost zatrudnienia.

— Z punktu widzenia firm i perspektyw wzrostu gospodarczego sytuacja, w której szybciej od płac rośnie zatrudnienie, jest korzystna — twierdzi Piotr Bujak.