Rosną obroty na rynku szkoleń

Marlena Kaczmarek
opublikowano: 2000-10-27 00:00

Rosną obroty na rynku szkoleń

W 2000 r. firmy wydadzą 700 mln zł na edukację

DROGA DO AWANSU: Niestety wiele firm zapomina, że odpowiednio skonstruowane szkolenia mogą być bardzo silnym motywatorem — twierdzi Halina Frańczak, dyrektor ds. komunikacji w Neumann Group. fot. BS

Jedynie 306 tys. małych i 88 tys. dużych, komercyjnych firm w Polsce zaplanowało jeszcze w tym roku przeprowadzenie szkoleń. W porównaniu z zachodnim, polski rynek szkoleń dopiero się budzi. Specjaliści są jednak przekonani, że drzemie w nim ogromny potencjał.

W porównaniu z dojrzałymi państwami zachodnimi, polski rynek szkoleniowy jest jeszcze słabo rozwinięty, a nawet stanowi swoistą nowość. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że dopiero w tym roku po raz pierwszy przeprowadzono i opublikowano badania statystyczne oraz marketingowe polskiego rynku szkoleniowego.

— Z naszych badań wynika, że wśród małych firm, zatrudniających do pięciu osób — 306 tys. zamierza zakupić w tym roku szkolenia dla swoich pracowników. Wśród firm zatrudniających powyżej pięciu pracowników, plan taki ma 88 tys. przedsiębiorstw. W 2000 r. firmy wydadzą na szkolenia ponad 150 mln USD, czyli ponad 700 mln zł — twierdzi Sławomir Nowotny, prezes Demoskopu.

Dzisiaj szacunkowa wartość rynku szkoleń dla dorosłych to rocznie 170 mln USD, czyli prawie 800 mln zł.

W powijakach

Polski rynek szkoleń to przede wszystkim rynek szkoleniowców. Popyt na oferty w dziedzinie dokształcania i podnoszenia kwalifikacji jest znacznie mniejszy od podaży. W rezultacie, znacznie odbiegamy od wzorców zachodnich, przy czym głównym tego powodem jest brak przekonania o konieczności poddawania się szkoleniom.

Jak wynika z badań, w Polsce szkolenia zwykle zakupywane są wyłącznie przez pracodawców, a korzysta z nich ograniczona liczba odbiorców. Poważną wadą jest także to, że w firmach proces podejmowania decyzji o zakupieniu szkoleń jest silnie scentralizowany.

— O zakupieniu szkoleń dla swoich pracowników najczęściej — także w przypadkach dużych przedsiębiorstw — decyduje sam prezes. Jest to sytuacja zdecydowanie niekorzystna. Oceną potrzeby podnoszenia kwalifikacji pracowników w firmie powinno zajmować się więcej komórek niż jedna. Wówczas polityka szkoleń przynosi najlepsze efekty — mówi Halina Frańczak, dyrektor ds. komunikacji w Neumann Group.

Silny motywator

W rezultacie większość firm postrzega zakupienie szkoleń dla swoich pracowników nie jako sprawdzoną inwestycję, lecz rozpatruje wyłącznie w kontekście poniesionych kosztów.

Najczęstszym adresatem ofert firm szkoleniowych dla pracowników są dojrzałe organizacje, zamożne i duże firmy, którymi kierują profesjonalni menedżerowie. Bez wątpienia te przedsiębiorstwa są też najlepiej przygotowanym i najbardziej świadomym odbiorcą oferty szkoleniowej.

— W firmach o obrotach wyższych niż 5 mln zł rocznie, aż dziewięciu na dziesięciu menedżerów miało kontakt z ofertą szkoleniową. Wśród wszystkich firm, zatrudniających powyżej pięciu osób, odsetek szefów, którzy spotkali się z ofertą szkoleń pracowniczych, wynosi 81 proc. — zapewnia Halina Frańczak.

Z badań Demoskopu wynika, że szkolenia są dla pracowników bardzo silnym motywatorem. Główną motywacją do uczestnictwa w szkoleniach wśród Polaków jest bez wątpienia poprawa pozycji zawodowej. Uczestnicy szkoleń albo chcą przyspieszyć karierę w obecnym miejscu pracy (51 proc.), albo zdobyć dzięki nowym umiejętnościom nowego pracodawcę (28 proc.). Inną ważną, choć znacznie rzadziej wymienianą motywacją poszerzania swojej wiedzy na szkoleniach jest chęć podniesienia jakości życia i poszerzenia swoich horyzontów.

Element wyścigu

Biorąc pod uwagę wzrastającą konkurencję zarówno między firmami, jak i na rynku pracy, zapotrzebowanie na wysokie kwalifikacje oraz umiejętności pozazawodowe na rynku pracy będzie w najbliższym czasie rosło. Na razie głównym klientem firm szkoleniowych są odbiorcy instytucjonalni. Potrzebę podnoszenia kwalifikacji własnych i swoich pracowników odczuwa większość (65 proc.) menedżerów najmniejszych firm, zatrudniających mniej niż pięciu pracowników, oraz aż 76 proc. szefów przedsiębiorstw, zatrudniających powyżej pięciu pracowników.

— Już teraz na szkolenia dla pracowników wydaje się w Polsce ponad 700 mln zł. W najbliższych latach tego typu wydatki będą znacznie rosły, wraz z walką przedsiębiorstw o zdobycie przewagi konkurencyjnej na rynku i ze wzrostem znaczenia jakości kadr. Dlatego twierdzę, że polski rynek szkoleń dokształcających dla dorosłych można scharakteryzować przede wszystkim jako rynek ogromnego potencjału — twierdzi Krzysztof Sroczyński, prezes KS Konsulting.

Marlena Kaczmarek

[email protected]