Animex zwiększył sprzedaż o ponad 300 mln zł. W tym ma być jeszcze lepiej — głównie dzięki eksportowi.
Animex, mięsna grupa należąca do amerykańskiego Smithfield Foods, bije rekordy sprzedaży, zwiększa skup i rozbudowuje zakłady kosztem 80 mln zł. Udział eksportu w przychodach grupy przekracza już 30 proc. i jest jednym z głównych motorów jej wzrostu.
Powrót do formy
— W zakończonym w marcu roku finansowym 2003/04 wartość naszej sprzedaży wzrosła do 410 mln USD wobec 334 mln USD w poprzednim roku — mówi Morten Jensen, prezes Animexu.
Wielki udział we wzroście przychodów Animexu miał eksport.
— Nasze obroty na rynku amerykańskim wzrosły o 14 proc., na niemieckim o 40 proc., a na brytyjskim prawie o 100 proc. — wylicza Morten Jensen.
Ale nie tylko.
— Sprzedaż wyrobów marki Krakus w kraju wzrosła o 54 proc. — mówi prezes.
Zapowiada, że będzie ona rosła nadal m.in. dzięki wprowadzeniu na rynek konserw mięsnych oraz pierwszej od czterech lat kampanii reklamowej, połączonej z odświeżeniem opakowań. Kampania w prasie i telewizji ruszy w czerwcu. Będzie kosztowała kilka mln zł.
Był to też drugi rok z rzędu, który grupa zakończyła na plusie. Jej zysk przed opodatkowaniem wyniósł około 22,8 mln zł.
Skrzydełka do Japonii
W tym roku obrotowym Animex przewiduje dalszy wzrost sprzedaży, który może wynieść nawet 40 proc. Ma w tym pomóc dalsza rozbudowa sieci sprzedaży za granicą oraz nowe kontrakty. Zapewnia przy tym, że mimo ekspansji w eksporcie Polska pozostaje głównym rynkiem.
Pytany o inwestycję Smithfielda w Campofrio, właściciela Morlin (zakup 15 proc.), Morten Jensen mówi, że na razie nie przybrała ona konkretnych kształtów. Zapewnia, że Morliny i Animex nadal konkurują ze sobą.
O przyszłości ewentualnej współpracy zadecydują szefowie obu koncernów, którzy od dłuższego czasu prowadzą w tej sprawie rozmowy.