Niskie oprocentowanie lokat mobilizuje do szukania alternatywnych sposobów oszczędzania. Zaczyna być widoczny wzrost atrakcyjności rynku nieruchomości. Z obliczeń Domiporta.pl i Home Broker wynika, że rentowność najmu wzrosła przez ostatnie dwa miesiące do 4,13 proc. Osoba kupująca mieszkanie na wynajem w Gdańsku, Łodzi lub w Warszawie, przy założeniu 10,5-miesięcznego okresu najmu w ciągu roku oraz uwzględnieniu czynszu i podatku, może liczyć na 4,5 proc. zysku w skali roku. W Gdyni, Krakowie i Wrocławiu można zarabiać po 4 proc., a w Poznaniu 3,5 proc.

Obroty jak za dawnych lat
Inne firmy monitorujące rynek również przyznają, że zastój powoli się kończy. Wzrasta liczba transakcji, ceny się stabilizują, rośnie zainteresowanie kredytami, a podaż mieszkań maleje. Nadchodzą też trendy z zachodu, gdzie zarabianie na wynajmie znowu zaczęło cieszyć się większym zainteresowaniem.
— Inwestowanie w nieruchomości mieszkaniowe na wynajem stało się znów popularne w wielu krajach zachodniej Europy. Mimo dużej skali, rynki te nie są w stanie zaspokoić potrzeb inwestorów. Coraz częściej szukają oni szans ekspansji za granicą, z dużym zainteresowaniem obserwując Polskę — zapewnia Paweł Sztejter, partner w firmie doradczej REAS.
Pozytywne zmiany już widać. Analitycy REAS potwierdzają, że trzeci kwartał był dobrym okresem pod względem liczby transakcji na rynku pierwotnym, mimo dwóch miesięcy wakacyjnych — obroty zaczęły przypominać te sprzed czasu boomu, różnica polegała tylko na wartości, bo ceny są wciąż dużo niższe, choć zaczęły rosnąć. Jednocześnie mieszkań jest coraz mniej. W trzecim kwartale łączna liczba gotowych, niesprzedanych mieszkań w sześciu największych miastach zmalała o 8,5 proc.
Warto się pospieszyć
Emmerson Evaluation zainteresowanym kupnem mieszkania radzi już rozglądać się za nieruchomościami.
— Od kiedy kilka lat temu nastąpiło załamanie rynku nieruchomości, prognozowanie jest trudne, ale obecna sytuacja utrzymuje się na tyle długo, że jeśli ktoś miał w planachzakup mieszkania, może zacząć się rozglądać — tłumaczy Dariusz Książak, prezes Emmerson Evaluation.
Specjalista podkreśla też szykujące się zmiany: wejście w życie w styczniu programu Mieszkanie dla Młodych i przepisów dotyczących konieczności posiadania wkładu własnego przy zakupie na kredyt.
— Ten wymóg może zwiększyć popyt na rynku nieruchomości w przyszłym roku, w związku z tym, że w kolejnych latach wysokość wymaganego wkładu własnego będzie sukcesywnie wzrastać — dodaje szef Emmersona Evaluation.
O wzroście zainteresowania kupnem nieruchomości może świadczyć również wzrost zainteresowania kredytami.
Koniunktura wraca
Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że od początku roku do końca października wydano o 7,4 proc. raportów kredytowych więcej niż przed rokiem, a banki pytały o klientów ponad 30,6 mln razy. Tylko w październiku pobrano ponad 264 tys. więcej niż przed rokiem raportów kredytowych online, czyli ściąganych przez banki w chwili składania wniosku o kredyt.
W III kwartale łączna liczba raportów udostępnionych przez BIK po raz pierwszy w tym roku nie zanotowała spadku w ujęciu rocznym. Dane te mogą być sygnałem powrotu koniunktury na rynku kredytów po dwóch latach spadków.
— Rynek bankowych kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych ożywił się już latem, mimo że okres wakacyjny zwykle nie sprzyja kredytowaniu — przyznaje Andrzej Topiński, główny ekonomista BIK.