Wieść, że firma S4E z portfela MCI uzyskała rentowność, wywołała entuzjazm wśród inwestorów giełdowych.
Notowania MCI, wrocławskiego funduszu venture capital założonego przez Tomasza Czechowicza, wzrosły wczoraj o 13,6 proc., do 2 zł. Zwyżkę można wiązać z informacją dotyczącą S4E, firmy z grupy MCI. Zajmuje się ona dystrybucją rozwiązań do składowania, archiwizacji i ochrony danych.
— Po ponad dwóch latach działalności S4E osiągnęła trwałą rentowność operacyjną i odnotowała zysk netto za 2003 r. Ustabilizowana pozycja spółki na rynku oraz efektywna struktura kosztowa przyczyniły się do wypracowania wyniku EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) na poziomie ponad 500 tys. zł oraz zysku przed opodatkowaniem na poziomie 340 tys. zł — informuje zarząd MCI.
Na ten rok S4E zapowiada sprzedaż powyżej 12 mln zł i około 800 tys. zł EBITDA.
— Konkretne liczby nie mają tu większego znaczenia. Ważne, że wyniki S4E potwierdzają, iż przedsięwzięcia MCI wychodzą na prostą. Spółki z grupy po prostu rozpoczynają fazę gwałtownego wzrostu. To sprawia, że perspektywy dla MCI są bardzo dobre — tłumaczy Michał Janik, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.
Jego zdaniem, mimo dynamicznego wzrostu kursu, akcje MCI cały czas są bardzo dobrą okazją do inwestycji. Analityk zaleca kupno, choć w ostatniej rekomendacji wyceniał walory MCI na 1,66 zł. Było to jednak kilka miesięcy temu.
Jutro MCI ma opublikować raport za 2003 r. Wszystko wskazuje na to, że spółka pierwszy raz pokaże zysk. W czwartek natomiast Tomasz Czechowicz, prezes MCI, spotka się z analitykami, by zaprezentować dokonania spółek zależnych.