Rośnie liczba transakcji fałszywymi kartami

Beata Tomaszkiewicz, Urszula Chojnacka
opublikowano: 2001-04-20 00:00

Rośnie liczba transakcji fałszywymi kartami

W ubiegłym roku wartość transakcji dokonanych kartami skradzionymi lub sfałszowanymi stanowiła 0,15 proc. wartości wszystkich operacji z użyciem plastikowych pieniędzy. To dwa razy więcej niż wynosi średnia zachodnioeuropejska. Niskie ceny urządzeń do kopiowania danych z kart tylko zachęcają złodziei.

Pasek magnetyczny przez wiele lat wystarczał do zabezpieczenia transakcji kartami, z czasem jednak fałszerze rozszyfrowali technikę jego wytwarzania i kopiowania. Dobrej klasy urządzenie, które umożliwia produkcję pasków, kosztuje niespełna tysiąc złotych. Cały warsztat pracy fałszerza kosztuje dziś w Polsce 20-40 tys. zł. W pewnym sensie do wzrostu przestępczości, a przynajmniej zaspokojenia ciekawości, jak można dokonać takiego przestępstwa, przyczynia się sam Internet.

— W Internecie można znaleźć wszystko, od opisu paska magnetycznego, poprzez szczegółowe opisy urządzeń do kopiowania po instrukcje ich obsługi — mówi Krzysztof Jan Jakubski z Komendy Głównej Policji.

W jego opinii, problem fałszerstw może na kilka lat zatrzymać mikroprocesor.

— W przypadku chipa szyfrowanie danych i złamanie sposobu zapisu jest o wiele bardziej skomplikowane, np. dane mogą być szyfrowane w sposób indywidualny dla każdego banku — wyjaśnia Krzysztof Jan Jakubski.

Uważa, że powszechne zastosowanie mikroprocesora w Polsce odsunęłoby niebezpieczeństwo fałszerstw na 10-15 lat. Tyle mniej więcej czasu trzeba, by odkryto sposoby szyfrowania i staniały urządzenia do produkcji chipa.

We Francji do połowy 2003 roku wszystkie karty mają zostać wyposażone w mikroprocesor. Polsce organizacje kartowe zalecają, by stało się tak do końca 2005 r. Jednak nasze banki już narzekają na to, że na razie jest to zbyt kosztowna technologia. Tłumaczą, że ich straty z tytułu transakcji fraudowych, czyli z wykorzystaniem sfałszowanych czy skradzionych kart, nie są tak duże, by opłacało się natychmiast przechodzić na mikroprocesor. Prawda jest jednak taka, że chip tylko wówczas spełni swoje zadanie, gdy w bankach działają sprawne i zintegrowane systemy informatyczne.

— Systemy informatyczne większości polskich bankówsą zbyt mało nowoczesne by obsługiwać międzynarodowe karty. W wielu z nich rachunek konta i karty prowadzony jest osobno, co ułatwia dokonywanie przestępstw — twierdzi Krzysztof Jan Jakubski.

Niepewne PIN-pady

Zabezpieczeniem przed transakcjami fraudowymi mają być PIN-pady, urządzenia, w których klient po dokonaniu zakupów sam wpisuje numer PIN i już nie podpisuje się na paragonie. Ma być to obrona przed transakcjami skradzionymi kartami.

— O ile w bankomacie można zasłonić klawiaturę, o tyle w przypadku zakupów w sklepie wprowadzając PIN ma się za sobą kolejkę ludzi, a do tego kamery. Pojawiają się przypadki nieuczciwości pracowników sieci handlowych. PIN-pady jedne problemy rozwiązują, inne nawarstwiają — zauważa Krzysztof Jan Jakubski.

Dodaje, że nie rozwiązana jest też kwestia handlu elektronicznego. Problem mają nie tylko osoby, którym złodzieje skradli dane karty i dokonali nimi zakupów w Internecie.

— Ostatnio upada coraz więcej sklepów internetowych. Zgodnie z obowiązującym prawem, nie mają szansy na odzyskanie pieniędzy, jeśli klient posługiwał się fałszywą kartą — zaznacza Krzysztof Jan Jakubski.

Złe prawo

Jednak ściganie kartowych przestępców bywa trudniejsze niż łapanie powszechnych złodziei.

— Aktualnie obowiązujące przepisy prawa nie pozwalają na skuteczne ściganie przestępstw z wykorzystaniem kart — uważa Krzysztof Jan Jakubski.

Problem polega na tym, że wszystkie czynności przy użyciu karty płatniczej w rozumieniu prawa bankowego są czynnościami bankowymi, a więc objętymi tajemnicą bankową — nawet policja nie ma dostępu do tych informacji.

— Możemy więc uzyskiwać potrzebne dane jedynie nieoficjalnie, narażając pracowników banków, którzy popełniają przestępstwo ujawniając nam te informacje — dodaje Krzysztof Jan Jakubski.

Beata Tomaszkiewicz

[email protected] tel. (22) 611-62-27

Urszula Chojnacka

[email protected] tel. (22) 611-62-27