Mniejszościowi akcjonariusze Mostostalu Płock zjednoczyli siły i zamierzają wejść do rady nadzorczej spółki. Nic dziwnego, zdaniem analityków, najlepsze lata spółka ma jeszcze przed sobą.
W kolejnej spółce do głosu chcą dojść akcjonariusze mniejszościowi. Tym razem właściciele walorów Mostostalu Płock, spółki należącej do grupy Mostostalu Warszawa (49,9 proc.), chcą wprowadzić swojego przedstawiciela do rady nadzorczej spółki. Na razie nie dysponują wspólnie takim pakietem akcji, który umożliwiałby im zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy i dokonanie tych zmian.
— Grupa dysponuje 18-proc. pakietem walorów płockiego Mostostalu. Po przekroczeniu progu 20 proc. podejmiemy działania mające na celu zwołanie NWZA i zmianę składu rady nadzorczej. Chcemy mieć przedstawiciela. Jesteśmy niezadowoleni z polityki głównego akcjonariusza. Podczas ostatniego walnego mniejszościowi akcjonariusze posiadali 11 proc. głosów, a ich wszystkie propozycje były odrzucane — mówi Jarosław Augustyniak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Plany mniejszościowych akcjonariuszy nie są zaskoczeniem dla władz spółki.
— Od dawna zapowiadali, że po zdobyciu odpowiedniej liczby akcji zdecydują się na zmiany w radzie. Nie jest to dla nas zaskoczenie — tak twierdził podczas ubiegłotygodniowego spotkania z inwestorami Wiktor Guzek, prezes Mostostalu Płock.
Trzeba przyznać, że jest się o co bić. Mostostal Płock najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą. Spółka posiada 50 mln zł wolnych środków. Jest jedyną firmą notowaną na GPW, której 60 proc. aktywów stanowi gotówka. To właśnie te zasoby płockiej firmy budowlanej mogą się stać źródłem konfliktu między akcjonariuszami. Mostostal Warszawa nie pozwoli sobie na utratę tak cennego podmiotu. Nie można zatem wykluczyć, że zdecyduje się w przyszłości na wezwanie na wszystkie akcje spółki. Przejęcie 100-proc. kontroli nad spółką (a zatem nad jej zasobami) pozwoli na zrefundowanie kosztów nabycia akcji.
— Mostostal Płock, zanim przystąpił do holdingu Mostostalu Warszawa, był lepszą spółką. To dobra firma, ale nie rewelacyjna. Jej problemem jest brak pomysłu na biznes. Ma przynajmniej na razie stałe źródło zamówień ze strony m.in. PKN Orlen — mówi Robert Chojnacki, analityk BM BGŻ.