Rośnie optymizm zagranicznych inwestorów

Anna Dobosiewicz
opublikowano: 12-02-2013, 00:00

Ponad połowa europejskich inwestorów sądzi, że kryzys zadłużenia w strefie euro pozytywnie wpłynie na rynek nieruchomości.

Eksperci z firmy Ernst & Young przygotowali coroczny raport „Barometr Inwestycyjny Rynku Nieruchomości”. W badaniu wzięło udział 500 inwestorów z 15 krajów europejskich, którzy oceniali możliwości poszczególnych państw i przewidywali sytuację na rynku w 2013 r. Inwestorzy oceniali atrakcyjność inwestycyjną krajów europejskich. Najwyższe noty otrzymałyNiemcy i Wielka Brytania. Polsce, choć docenianej, wciąż do nich daleko.

— Polski rynek nieruchomości jest atrakcyjny dla zagranicznych inwestorów, jednak inne kraje Europy, takie jak Niemcy i Wielka Brytania, są oceniane wyżej. Inwestorzy uważają te rynki za bardziej stabilne i mające większy potencjał. Polsce nie będzie łatwo konkurować z dojrzałymi rynkami. W regionie Europy Środkowej i Wschodniej powinna jednak utrzymać pozycję lidera — ocenia Katarzyna Gerl, partner w zespole doradztwa nieruchomości Ernst & Young. Ankietowanych pytano również czy uważają swój kraj za atrakcyjne miejsce do inwestowania w 2013 r. Przekonani o powodzeniu swojej ojczyzny okazali się inwestorzy ze Szwecji, Turcji i Luksemburga — niemal wszyscy odpowiedzieli na to pytanie „tak” lub „zdecydowanie tak”. Również polscy inwestorzy to lokalni patrioci — 90 proc. uważa, że nasz kraj powinien interesować inwestorów. Jedynie Hiszpanie i Włosi nie wróżą swoim państwom dobrego roku na rynku nieruchomości — 63 proc. inwestorów z Hiszpanii i 70 proc. z Włoch uważa swoje kraje za mniej atrakcyjne inwestycyjnie. W zeszłym roku przeważały negatywne prognozy dla europejskiego rynku nieruchomości. Teraz trzy czwarte ankietowanych wierzy, że kryzys zadłużenia w strefie euro spowoduje wzrost inwestycji. Takie zdanie ma m.in. 83 proc. inwestorów z Francji i 75 proc. z Polski. Przedstawiciele innych państw są nieco bardziej ostrożni, ale ich optymizm zdecydowanie rośnie. Negatywne opinie utrzymują się w Hiszpanii i we Włoszech — tam kryzys najsilniej wpływa na nastroje rynkowe.

— Przyszłość eurolandu jest bardziej przewidywalna niż rok temu. Polityka Europejskiego Banku Centralnego ograniczyła średniookresowe ryzyko rozpadu strefy, poczyniono też kroki w kierunku utworzenia unii bankowej, która pozwoliłaby na wsparcie wspólnej waluty — tłumaczy Anna Kicińska, partner w zespole doradztwa nieruchomości Ernst & Young.

Większość ankietowanych uważa również, że w 2013 r. wzrośnie liczba inwestycji w nieruchomości. Takie zdanie ma 60 proc. polskich inwestorów. Jedynie rozmówcy z Hiszpanii nie zgadzają się, że liczba transakcji przekroczy tę z 2012 r. — Przewidywanie tendencji wzrostowej wynika m.in. z tego, że respondenci z 12 krajów spodziewają się w tym roku większego zainteresowania międzynarodowych inwestorów. Sądzą również, że wzrośnie wartość najlepszych aktywów, szczególnie z sektora biurowego — wyjaśnia Anna Kicińska.

500 Tylu inwestorów z 15 krajów Europy wzięło udział w badaniu.

90 Taki procent polskich uczestników badania uważa swój kraj za atrakcyjny inwestycyjnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu