Rośnie płynność akcji BZ WBK
Od 19 września pracownicy Banku Zachodniego WBK będą mogli obracać swoimi akcjami na giełdzie. Taką decyzję podjęli wczoraj akcjonariusze spółki na walnym zgromadzeniu.
Wczorajsze WZA BZ podjęło decyzję o zamianie akcji imiennych na akcje na okaziciela. Zamiana dotyczyła pakietów będących w posiadaniu Skarbu Państwa i pracowników. Są to papiery stanowiące około 11 proc. akcji spółki.
Akcjonariusze postanowili, że papierami tymi będzie można obracać na giełdzie od 19 września. Warunkiem jest, by do tego czasu załatwione zostały wszystkie formalności w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych. Na rynek może trafić prawie 4,2 mln akcji będących obecnie własnością pracowników. Poprawi to zdecydowanie free float walorów BZ WBK, który zwiększy się do około 25 proc., czyli o 5,6 proc.
Jacek Kseń, prezes BZ WBK, ma nadzieję, że również Skarb Państwa zdecyduje się w końcu sprzedać w ofercie publicznej resztówkę posiadanych akcji, co zwiększy płynność o kolejne 5 proc. Jednak teraz nie jest to dobry okres do takich działań.
Prezes liczył, że akcje banku po połączeniu zadebiutują ceną minimum 46 zł. Debiut odbył się 25 czerwca po cenie 40,9 zł. To o 8,5 proc. niżej od kursu odniesienia. Maksymalna cena, jaką udało się osiągnąć, wyniosła 44,7 zł. Od tamtej pory kurs akcji BZ WBK systematycznie spada. Wczoraj walory te były notowane po 29 zł.
Powodem spadku jest nie tylko nie najlepsza koniunktura na rynku publicznym, ale przede wszystkim bardzo słabe wyniki banku za pierwsze półrocze. Konsekwencją tego było obniżenie prognozy wyników grupy BZ WBK na koniec roku z 318 mln zł na 154 mln zł.